niedziela, 31 stycznia 2016

ILES DU VENT - balsam do rąk i peeling - maska do twarzy


Co znaczy ILES DU VENT? Co mają wspólnego kwiaty tiare z Wyspami na Wietrze?
I czy moja skóra polubiła olej monoi?
Ciekawe? Zatem zapraszam na recenzję dwóch kosmetyków ILES DU VENT.

ILES DU VENT, czyli Wyspy na Wietrze. To jeden z archipelagów Polinezji Francuskiej. To właśnie z tych okolic pochodzi podstawowy składnik kosmetyków ILES DU VENT - olej monoi.
Olej monoi wytwarza się w procesie macerowania kwiatów tiare w oleju kokosowym. Proces ten wygląda niezmiennie tak samo od kilkuset lat. Dzięki tradycyjnej metodzie produkcji olej monoi nie tylko przepięknie pachnie, ale jest też bogaty w witaminy i substancje odżywcze. Ma wyjątkowe właściwości nawilżające i zmiekczające, łagodzi stany zapalne i podrażnienia, chroni i odbudowuje warstwę lipidowa skóry zapewniając jej równowagę wodno-tłuszczową.
Jednym słowem ILES DU VENT to ekskluzywna linia kosmetyków do twarzy i ciała bazująca na wyselekcjonowanych, naturalnych składnikach.


Opakowanie bardzo ładne, minimalistyczne i na tyle eleganckie, że ładnie prezentuje się na półce. Jeden z dwóch ulubionych typów opakowań kremów do rąk - zaraz po pompkach airless, czyli lekki słoik z tworzywa zakręcany metalową pokrywką, Nie wyślizguje się z rąk, łatwo się zakręca i umożliwia wydobycie kosmetyku do ostatniej porcji.
Troszkę rozczarował mnie skład kosmetyku, spodziewałam się bardziej typowego tłuściocha, mocno odżywczego masła do rąk, które bardzo lubię, ale tylko na noc. Ale tak nie jest, krem jest typowym kremem na dzień, konsystencja jest lekka, wręcz puszysta i wchłania się bardzo szybko. Samo działanie określiłabym jako bardziej nawilżające niż natłuszczające, tym samym robiąc z niego świetny krem na dzień, taki po który możemy sięgać zawsze gdy mamy ochotę i potrzebę, szybko wmasować i be problemów wrócić do codziennych obowiązków nie obawiając się przy tym, że wytłuścimy dokumenty.
I na koniec zapach. Przyzwyczajona do słodkiej, wręcz duszącej woni Monoi, takiej jakiej znam z serii kosmetyków Yves Rocher byłam zaskoczona delikatnym, świeżym i bardzo przyjemnym zapachem obu kosmetyków. Gdzie ten duszący killer?
Ano nigdzie, bo doczytałam, że zapach YR to zasługa kompozycji zapachowej, nie samego olejku.
Balsam do rąk ILES DU VENT pachnie mieszanką trawy cytrynowej, jaśminu i czymś kwiatowym, czego nie potrafię określić.

SKŁAD
Jeszcze kilka słów od producenta: 
Naturalne składniki ochronne, nawilżające i regenerujące zapewniają skuteczną pielęgnację skóry dłoni. Odżywiona skóra jest miękka i delikatna. Szczególnie ważnym komponentem balsamu jest olej pozyskiwany z orzechów makadamia. Dostarcza on wielu witamin i minerałów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasu palmitooleinowego, który jest jednym z najważniejszych kwasów tłuszczowych występujących naturalnie w lipidach skóry. Właściwości kwasu palmitooleinowego zapewniają BALSAMOWI DO RĄK wysoką i szybką wchłanialność, dzięki czemu zwiększają jego działanie odżywcze, pozostawiając jednocześnie uczucie nawilżonej i elastycznej, ale nie tłustej skóry. Olej makadamia wykazuje silne działanie regenerujące, a dzięki zawartości kwasu palmitooleinowego, będącego także składnikiem ludzkiej skóry, świetnie się wchłania, aloes działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i tonizująco, certyfikowany olej monoi głęboko i na długi czas nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, przywraca jej równowagę hydrolipidową, łagodzi podrażnienia i stany zapalne, goi drobne uszkodzenia naskórka, skwalan z oliwek jako naturalny antyoksydant chroni przed wolnymi rodnikami, regeneruje warstwę lipidową naskórka, zapewniając prawidłowe nawodnienie i miękkość skóry, olej kokosowy nawilża i regeneruje, działa antybakteryjnie, tworzy ochronny film na skórze a witamina E opóźnia proces starzenia się skóry.

Polecamy do każdego rodzaju skóry.
- bez parabenów
- bez chemicznych konserwantów
- bez sztucznych barwników i zapachów
- bez olejów parafinowych.
Ze względu na brak chemicznych dodatków zalecane jest przechowywanie kremu w temperaturze poniżej 25 stopni Celsjusza, w suchym i zaciemnionym miejscu.


Od razu na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to bardziej maska niż peeling. 
Bo ostrych drobinek w nim nie znajdziecie. Proszek z pestek oliwek jest tak delikatny, że ja go nie czuję, szczególnie, że wolę raczej peelingi gruboziarniste (chociaż wiem, że nie one bezpieczne dla mojej skóry).
Opakowanie identyczne jak w przypadku balsamu do rąk, czyli minimalistyczne, proste i funkcjonalne. Nic nie trzeba rozcinać, by wybrać produkt do ostatniej kropelki.
Zapach prawie identyczny jak w kremie do rąk, ale bardziej intensywny i kremowy.
Konsystencja idealna jak dla tego typy kosmetyku: gęsta, kremowa, puszysta i dobrze trzymająca się skóry. Nic nie spływa a zmywa się bardzo łatwo.
Dzięki kremowej i gęstej formule można użyć go do masażu twarzy, czy np. z silikonową szczoteczką i wtedy rzeczywiście mamy prawdziwe i odczuwalne złuszczenie martwego naskórka.   
Właściwości nawilżające, odżywiające a przede wszystkim kojące to główne atuty  peelingo-maski ILES DU VENT. Używam jej regularnie 2 razy w tygodniu i za każdym razem widzę miękką, nawilżoną skórę o rozświetlonym kolorycie. Do tego dobrze wycisza miejsca, gdzie mam popękane naczynka. Maska ma bezpieczny dla mnie skład, po kilku miesiącach stosowania nie zauważyłam zapychania (ale nie ma tu też rzeczy, których moja skóra nie lubi).
Jest idealna na okres zimowy, razem z nawilżającą maską Origins pomogła mi szybko poradzić sobie z przemrożeniem twarzy po imprezie sylwestrowej. 
Uważam, że jest bardzo uniwersalna, zadowolone z niej będą osoby z tłustą, mieszana jak i suchą skórą. I na pewno warto ją poznać. 

SKŁAD
Jeszcze kilka słów od producenta: 
Połączenie właściwości oczyszczających i złuszczających z silnym działaniem regenerującym. Głównym składnikiem PEELINGU DO TWARZY są rozdrobnione pestki oliwek, które delikatnie usuwają martwy naskórek, poprawiają mikrokrążenie i dotlenienie skóry. Dodatkowo bogactwo naturalnych składników wygładzających i nawilżających wpływa korzystnie na jej wygląd i elastyczność. Zmielone pestki oliwek ścierają i usuwają martwe komórki naskórka, certyfikowany olej monoi głęboko i na długi czas nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, przywraca jej równowagę hydrolipidową, łagodzi podrażnienia i stany zapalne, goi drobne uszkodzenia naskórka, skwalan z oliwek jako naturalny antyoksydant chroni przed wolnymi rodnikami, regeneruje warstwę lipidową naskórka, zapewniając prawidłowe nawodnienie i miękkość skóry , olej kokosowy nawilża i regeneruje, działa antybakteryjnie, tworzy ochronny film na skórze, emolienty zatrzymują wodę w głębi skóry oraz zapobiegają podrażnieniom a witamina E opóźnia proces starzenia się skóry.
Sposób użycia: nałożyć grubszą warstwę peelingu-maski na twarz, szyję i dekolt, po 10 minutach wmasować kolistymi ruchami w skórę, spłukać.
Polecamy do każdego rodzaju skóry. 
Peeling jest wyjątkowo delikatny, nadaje się także do skóry wrażliwej i naczynkowej.
Ze względu na brak chemicznych dodatków zalecane jest przechowywanie kremu w temperaturze poniżej 25 stopni Celsjusza, w suchym i zaciemnionym miejscu. 


Wszystkie kosmetyki ILES DU VENT można kupić bezpośrednio w sklepie internetowym - KLIK.
Za krem do rąk o pojemności 75 ml zapłacicie 39 zł, słoik peelingo-maski o pojemności 75 ml 69 zł.


Tik, tak. Zostało niewiele ponad godzinę by zgłosić się do konkursu. Kto jeszcze tego nie zrobił? KLIK.

ANNY Luxury Mountain Resort Cosy Days In Aspen

 

Ciepły ogień w domku sprawia, że amerykańskie gwiazdy zapominają o gorączce powszedniego dnia i codziennym stresie amerykańskich metropolii. Aspen to zimowa stolica gwiazd i najsłynniejszy ośrodek narciarski w Stanach Zjednoczonych. W sezonie na modnych deptakach można spotkać odpoczywającą z rodziną Heidi Klum, Elle Macpherson, Gwen Stefani czy Jennifer Lopez, a dech w piersiach zapierają nie tylko ośnieżone pasma górskie, ale także luksusowe wille. 


Marka ANNY oczarowana tym miejscem przygotowała wyjątkową kolekcję lakierów do paznokci w najmodniejszej gamie kolorystycznej zimowego sezonu.


Tak powstała kolekcja składająca się z sześciu odcieni przypominających kieliszek ciepłego, czerwonego wina, puszystego koca czy wypolerowaną miedź. Perełka kolekcji jest mieniący się, brokatowy lakier, idealny na leniwy, świąteczny obiad lub ekscytującą sylwestrową zabawę.


Kolory w kolekcji:
  • 073 Red Red Wine - intensywny, kremowy szkarłat
  • 151 The New Copper - błyszcząca, wypolerowana miedź
  • 222.40 Really Cosy - szlachetny, antyczny róż
  • 318.90 Cool Dress - biała perła z drobnym jasnoróżowym brokatem
  • 353.40 Come Closer - metaliczny antracyt
  • 361.90 Stardust Style - srebrne sześciokąty zatopione w bezbarwnej bazie
Ja pokaże wam dwa najpiękniejsze odcienie z kolekcji ANNY Luxury Mountain Resort Cosy Days In Aspen.
   

222.40 Really Cosy to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Zauroczył mnie zaraz potem, gdy zobaczyłam go na oficjalnym fan page ANNY. Szukałam go długo, ponieważ nie wiedziałam, że jest to zapowiedź nowej kolekcji. Jeden z niewielu lakierów ANNY, które kupiłam w regularnej cenie (45 zł). 
Piękny, antyczny odcień różu to jedna z wielu zalet. Jest bezproblemowy, łatwy w malowaniu, wysycha bardzo szybko pozostawiając na paznokciu błyszcząca taflę, nie przebarwia paznokci i jest trwały - nawet do 5 dni. Na paznokciach mam 2 warstwy lakieru.

 

151 The New Copper jest prawdziwym kameleonem, co doskonale udało mi się uchwycić na zdjęciach. Lśni niczym wypolerowana miedź i zmienia kolor od jasnego złota, poprzez rdzawą miedź aż do czekoladowego brązu. Na zdjęciach mam 2 warstwy lakieru.


Tak wyglądają oba odcienie na wzornikach.
   
  
I to naprawdę ostatnie dni by zgłosić się do konkursu w którym można wygrać niedostępną w Polsce paletę do makijażu  Laura Mercier Safari Chic (której wartość to ok. 360 zł) KLIK.

piątek, 29 stycznia 2016

Laura Mercier ARTIST'S PALETTE FOR EYES&CHEEKS


Ciągle jestem na etapie oczarowania cieniami Laura Mercier.  ARTIST'S PALETTE FOR EYES&CHEEKS to kolejna paleta do makijażu w mojej kolekcji. Kolejna, ale nie ostatnia. Równie udana co Laura Mercier Tribal Chic, ale bardziej funkcjonalna. Pochodzi ze świątecznej kolekcji z roku 2014/2015.


Paleta ma formę prostokąta o wymiarach pozwalających na noszenie jej w torebce. Opakowanie to solidny karton, wzmocniony wkładka i obciągnięty materiałem w cętki.
Wygląda solidnie i elegancko. Zapinana jest na mocny magnes, co lubię. Wolę nawet od tradycyjnych zatrzasków.


Laura Mercier ARTIST'S PALETTE FOR EYES&CHEEKS składa się z 8 cieni o różnym wykończeniu i niesamowicie kremowego bronzero-rozświetlacza. Każdy z nich jest staranie opisany, dlatego już wiem, że niektóre odcienie powtarzają się w innych paletach (np. Vanilla Nuts i Topaz).


VANILLA NUTS - matowy beż z nutą żółci.
STONE TAUPE - matowy, średni brąz, neutralny.
PEWTER - zielonkawa szarość, opalizująca satyna.
DEEP NIGHT - matowy, intensywny, granat.


TOPAZ - perłowy, ciepły, średni brąz.
MORNING DEW - najjaśniejszy matowy, beż w odcieniu kości słoniowej.
CASHMERE - matowy, szarawo - fioletowawy brąz, nie do końca taupe, ale zbliżony.
CRYSTAL BEIGE - perłowy, opalizujący na złoto beż


Od lewej: DEEP NIGHT, PEWTER, TOPAZ, CRYSTAL BEIGE, STONE TAUPE,
CASHMERE, VANILLA NUTS ,  MORNING DEW.


Bronzero-rozświetlacz ROSEGOLD SHIMMER wydał mi się najmniej uniwersalny, ciepły, mocno złoty nie nadaje się ani do konturowania, ani do rozświetlania. Trzeba go raczej traktować jako typowy puder rozświetlający, imitujący lekkie muśnięcie skóry słońcem i podkreślający pierwszą opaleniznę.


Nałożony hojnie i nieroztarty ma kolor złotej miedzi. Dla osób o ciepłym typie urody może być ładnym różem.


 Zoom na oko.


Wersja ulubiona, czyli zielonkawa szarość PEWTER roztarta z granatem DEEP NIGHT. Na dolnej powiece TOPAZ.


Na policzkach delikatnie połyskuje ROSEGOLD SHIMMER. W opakowaniu wygląda dużo intensywniej, ale dzięki kremowej konsystencji z łatwością można go rozetrzeć do zamierzonego efektu. U mnie miało być delikatnie i subtelnie, dlatego ograniczyłam się do muśnięcia twarzy dużym pędzlem.


Skóra (nawet tłusta) nabiera delikatnej poświaty (tzw, glow), ale nie mieni się pierdyliardem brokatowych drobinek.


Tu oko w brązach: STONE TAUPE na całej ruchomej powiece, TOPAZ na dolnej i górnej linii rzęs środek powieki muśnięty złocistym brązem ROSEGOLD SHIMMER, kolor roztarty VANILLA NUTS aż pod linię brwi. Zdjęcie robione telefonem więc wybaczcie gorszą jakość.


I to naprawdę ostatnie dni by zgłosić się do konkursu w którym można wygrać niedostępną w Polsce paletę do makijażu  Laura Mercier Safari Chic (której wartość to ok. 360 zł) KLIK. 

wtorek, 26 stycznia 2016

Zakupy, łupy wyprzedażowe i inne takie część II


Zakupów i innych nowości ciąg dalszy. Poprzednia zakupową spowiedź zobaczycie (bo trudno tu mówić o czytaniu) tu KLIK. 
Grudzień i styczeń obfitowały w wyprzedaże, więc jak to się mówi - popłynęłam. Zatem ahoj! 
   

Trzy pozycje z bogatej oferty Too Faced na które miałam ochotę od momentu wprowadzenia tej marki do sieci Sephora: podkład Born This Way do którego zakupu zachęciła mnie White Praline, zestaw Instagramowych pudrów #TFNOFILTER Selfie Powders i paleta matowych cieni zamknięta w metalowej kasetce Too Faced Natural Matte. Wszystko w ramach tzw. Vip.


I jeden jedyny cień z bogatej oferty kameleonów Urban Decay - Moondust Solstice. Pozostałe kolory niestety się rozejszły :(


Maska do włosów Fave  z uwaga - wyciągiem z czosnku. Wcale nie śmierdzi!
   

Kolejne gabinetowe kosmetyki do włosów: szampon do włosów kręconych Echos Line Miele&Argan i Intensywna maska uszczelniająca łuski o kwaśnym pH INEBRYA.


Uzupełniłam kolekcje lakierów o kolejne cudo od NCLA.


I mój własny, osobisty Tangle Teezer do torebki.


Upominek od Orientana. Coś dla ciała: Orientana balsam do ciała w kostce i Bio Olejek do biustu 16 roślin ajurwedy (moje cycki go uwielbiają). I coś do poczytania.


OPI z kolekcji Starlight i nowy odcień żelowej serii Infinity Shine 2.


Pokazywałam na FP róż, który mnie oczarował. Szukałam i udało się w końcu kupić - ANNY 222.40 relly cosy.


Całkowicie przezroczysty stempel Blueberry ułatwiający dokładne wcelowanie z wzorem.

 

Całe zapasy świeczek i wosków Yankee Candle i Wood Wick. Tymi ostatnimi jestem zachwycona i nie wiem, czy nie wole ich od Yankee Candle.


masce Dermo Capillary Mask SIMONE TRICHOLOGY już pisałam KLIK.


Zimowa płytka do stemplowania od B LOVES PLATES.


Wyprzedaże styczniowe w Kiko. Masa produktów za połowę ceny. Warto było poczekać, dzieki temu cień w kremie kupiłam za niecałe 16 zł a delikatny błyszczyk za ok. 12 zł.


Zabawny i funkcjonalny stojak na lakiery. Niestety tylko lakiery marki Sephora. a tych mam tylko 2.


Obłowiłam się w lakiery ANNY. Pierwszy raz podczas promocji w Douglas -30% na cienie, pomadki i lakiery. a drugi raz podczas wyprzedaży. Wiele kolorów lakierów nadal można kupić w cenie promocyjnej po 22,90 zł - SALE na Douglas.pl. 
A do tego dochodzi jeszcze dodatkowy rabat: 

  Douglas  Image Banner 300 x 250

Czasami warto zaglądać do szuflad, tak wypatrzyłam zestaw do konturowania Wibo 3 Steps to Perfect Face. I zabawny lakier żelowo-piaskowo-piórkowy Wibo Mix Sand.


Kolejny transparentny stempel, tym razem od B LOVES PLATES.


I ukochana kredka Revlon Colorburst w nowym, iskrzącym wydaniu.


Przepiękna paleta Laura Mercier Safari Chic - nagroda, która możecie wygrać w konkursie.

 
Wiecie, że w Douglass pojawiły się kosmetyki Physican Formula? Znam i mam kilka fajnych rzeczy tej firmy, ale do tej pory kupowałam na iherb. Tu bronzer na 4 pory roku. 


Płytki MoYou London kupione podczas wyprzedaży. Jedna udało mi się kupić w obniżonej cenie w komplecie z lakierem do stemplowania w odcieniu bazylii. 


I to naprawdę ostatnie dni by zgłosić się do konkursu w którym można wygrać niedostępną w Polsce paletę do makijażu  Laura Mercier Safari Chic (której wartość to ok. 360 zł) KLIK. 
Szkoda, że tak mało z was zgłosiło się do konkursu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Atelier Cologne Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER Bell Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY Butter London byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior DKNY dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Foxy Paws Giorgio Armani Givenchy Glam Brush Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora It's Skin Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST krem na noc KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'OREAL PROFESSIONNEL L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene LIU JO Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro MAGA Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc NAILSINC Nars Naturalna pielegnacja Naturativ NCLA Nowości nspa NUDESTIX NUXE NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Rene Furterer Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora serum SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia SUNEW Sylveco Synchrovit SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis WATERMARBLE Whats up Nails Wibo wit. C Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic