Mała rzecz a cieszy. Wystarczy kilka złotych (5-6) i opakowanie (czyste!) po ulubionym tuszu i mamy całkiem niezły tusz do codziennego makijażu. Wystarczy wycisnąć zawartość tubki do pojemniczka po tuszu.
Ułatwi nam to bardzo długi dziobek jaki jest zamontowany na tubce z tuszem.
Jest to tusz z gatunku lekko pogrubiających i mocno wydłużających. Choć tak naprawdę efekt końcowy w dużej mierze zależy od szczoteczki. Ja wybrałam opakowania po pogrubiającym tuszu Bourjois - Volume Clubbing Mascara.
Tusz ładnie podkreśla rzęsy wydłużając je i delikatnie pogrubiając. Nie wiem czy efekt podkręcenia jest zasługą tuszu czy szczoteczki. A może to po prostu udany duet?
Tusz nie kruszy się i nie zbryla, nie zlepia też rzęs i zasycha na tyle wolno, że rzęsy można porządnie wymodelować. Nie rozmazuje się i łatwo zmywa płynem micelarnym.
Jednym słowem: POLECAM!
Ułatwi nam to bardzo długi dziobek jaki jest zamontowany na tubce z tuszem.
Jest to tusz z gatunku lekko pogrubiających i mocno wydłużających. Choć tak naprawdę efekt końcowy w dużej mierze zależy od szczoteczki. Ja wybrałam opakowania po pogrubiającym tuszu Bourjois - Volume Clubbing Mascara.
| jedna warstwa tuszu |
Tusz nie kruszy się i nie zbryla, nie zlepia też rzęs i zasycha na tyle wolno, że rzęsy można porządnie wymodelować. Nie rozmazuje się i łatwo zmywa płynem micelarnym.
Jednym słowem: POLECAM!
| skład |
