Wyrosłam już z czasów, gdy na temat jednego lakieru pisało się całe epopeje. Zdecydowanie lepiej pisze mi się o całych kolekcjach. Ale co z robić z pojedynczymi lakierami i wieloma gigabajtami zdjęć?
Stąd też mój pomysł na serię TRZY PO TRZY, czyli trzy różne lakiery w trzech różnych ujęciach, często nie mające ze sobą nic wspólnego.
Różowy piasek ONE! COLOUR SAND oznaczony jedynie cyfrą 17 firmy AllePaznokcie przełamał moją niechęć do teksturowych lakierów o matowym wykończeniu. Wyjątkowo dobry produkt za niewielką cenę (ok. 4,50 zł). Przyjemny dla oka odcień jasnego różu plus delikatne, lekko piaskowe wykończenie sprawiły, że przez długi czas był moim ulubieńcem.
Do pełnego pokrycia płytki i uzyskania ładnego teksturowego wykończenia wystarczą dwie warstwy lakieru.
Trwałość niezła jak na kosmetyk w tak niskiej cenie, czyli 2-3 dni.
Barry M Kingsland Road to kolejny matowy piasek tej firmy, który wszedł w moje posiadanie. O turkusowo-miętowym lakierze z tej kolekcji pisałam tu --> KLIK.
Nieco jaśniejszy i chłodniejszy odcień różu niż lakier z AllePaznokcie, ale też odmienna faktura. W tym kolorze przypomina mi pianę morską, albo rafę koralową.
Wygrywa też trwałością - nawet pięć dni bez odprysków i wytartych końcówek.
Do pełnego pokrycia wystarczą dwie warstwy. Schnie błyskawicznie, czego nie mogę powiedzieć o ONE! COLOUR SAND.
I na koniec wykończenie, które nie trafiło w mój gust, czyli zmatowiona perła. Barry M Silk 402 Mist to jeden z sześciu odcieni z satynowej kolekcji Barry M Silk.
Cieszę się bardzo, że moja intuicja mnie nie zawiodła i skończyło się tylko na tym jednym odcieniu (który i tak poszedł w dobre ręce), po takiego brzydactwa dawno nie widziałam.
Kolor sam w sobie jest bardzo ładny: lodowaty błękit o wykończeniu imitującym szron lub lukier.
Problem zaczyna się podczas malowania, szczególnie gdy ma się problemy z niewielkimi bruzdami na paznokciach. Lakiernie tylko mocno je podkreśla, ale także sam tworzy nowe "szczeliny" podczas wysychania.
Mam nadzieję, że seria TRZY PO TRZY przypadnie wam do gustu a mnie nie zabraknie cierpliwości i zapału.
