Jakiś czas temu Hexxana zaproponowała ciekawą zabawę - pokazanie naszych kosmetycznych zbiorów. Długo myślałam nad przyłączeniem się do akcji, bo nie bawią mnie anonimowe komentarze w których ktoś, kto mnie wcale nie zna rozlicza mnie z wydatków.
Wiem, że trochę tego jest, jednakże przypominam, że nawet weekendowy wizażysta ma swoje potrzeby :)
