Przegląd styczniowych zakupów, niektóre rzeczy kupione jeszcze w grudniu, ale wiadomo jak działa poczta w okresie przedświątecznym.
Takiej okazji nie mogłam się oprzeć. W wigilię sklep colorowo.pl zrobił nam prezent świąteczny - wszystkie lakiery za pół ceny (albo -40%, nie pamiętam dokładnie). No to zaszalałam.
I jak widać było warto.
Neonowe ćwieki i kolorowe kryształki wypatrzone przez Kamilę na ebayu. Nie dość że bardzo dobrej jakości, to jeszcze mega szybka przesyłka.
To akurat kryształki Kamili, ale sobie też zamówiłam takie same.
Folie transferowe też wypatrzyła Kamila, moja jest ta w cętki i holograficzna, Kamili cekinowa.
U tego samego sprzedawcy wypatrzyłam blaszki - wkłady do cieni. Już sprasowałam 2 ulubione mineralne cienie.
Na kolekcję Magnetic Nude polowałam od początku miesiąca. I udało się, bo kupiłam wszystko co chciałam. Komu się nie udało - niech żałuje, szczególnie rozświetlaczy i cieni.
Upolowane na blogowej wyprzedaży u Dominiki.
Dwa lakiery Kiko z serii Digital, wiem że lakiery z tej kolekcji rozeszły się jak świeże bułeczki. Jak jeszcze gdzieś je spotkacie - bierzcie, bo piękne.
Polubiłam się ostatnio z piaskowymi lakierami Golden Rose. Z serii Galaxy mam chyba wszystkie kolory z numerów 14-25. Teksturki z kolekcji Holiday kuszą mnie nieco mniej, ale możliwe że jeszcze dokupię coś do kolekcji.
Lakiery Essie, od lewej: Parka Perfect, Demure Vixen, On a Silver Platter i Lots of Lux.
Wyprzedaż lakierów Orly, Chilli jeszcze raz wielkie dzięki :)
Trochę biżuterii, kolia ładna, ale bardzo tandetna, bo z malowanego na srebrno tworzywa a nie metalu. I farba zaczyna już odpryskiwać :(
Za to z tego kołnierzyka jestem bardzo zadowolona.
Pędzle Zoeva mam dzięki Kasi, która zorganizowała zbiorowe zamówienie.
Zbiorowe zamówienie płytek MoYou i zdjęcia trzech moich płytek.
Tak rozchwytywany przez wszystkich neonowy top Claire's.
I zestaw Opiaczków z kolekcji zaprojektowanej przez Gwen Stefani, czekałam długo ale było warto.
A wy czekać nie musicie, pokażę je jutro.
