poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Takie rozczarowanie - NAILS INC. SPRINKLESS sweets way


Powinnam otworzyć cykl notek pod tytułem "taki piękny w internecie a w realu kicha". Nie wiem jak to się stało, że lakier na który chorowałam od czasu, gdy zobaczyłam go w Sephorze, na który polowałam tak długo znudził mi się zaledwie po jednym użyciu.
Nie znudził, to za dużo powiedziane. On mi sie na żywo nie podoba!
Tyle razy oglądałam swatche kolekcji  SPRINKLESS od NAILS INC. i w 90% wyglądają one tak:

zdjęcie ze strony http://www.luminouslacquer.com/2012/10/nails-inc-sprinkles-collection-sweets.html
No i jak to się ma do tego?
Czy wy też widzicie różnicę?


Brokat sam w sobie jest bardzo ładny - turkusowe, białe i beżowe kropki ładnie układają się na paznokciach tworząc gładką warstwę i do tego jest go bardzo dużo (wystarczą dwie warstwy lakieru). Nie podoba mi się kolor samej bazy: kremowo-szaro-różowy. Dla mnie to kolor niedopranej ścierki. I uwierzcie, nie wygląda dobrze niezależnie od koloru skóry. Dlatego nawet najpiękniejszy brokat nie uratuje lakieru, gdy sama baza nie wygląda ładnie.


Wyjątkowo nie przyczepię się do trwałości lakieru. Mam nawet swoją teorię, że uroda lakieru jest odwrotnie proporcjonalna do jego trwałości. NAILS INC. SPRINKLESS sweets way wytrzymał u mnie długo (jak na lakier tej firmy), tj. niecałe 3 dni, dosłownie bez kilku godzin, kiedy to miałam dość widoku swoich paznokci i akcie desperacji zdrapałam go a resztki spiłowałam pilniczkiem. Chusteczki nasączone zmywaczem nie poradziły sobie ze zmyciem lakieru, tradycyjnym zmywaczem na pewno byłoby łatwiej (tylko trzeba go mieć w pracy)
Czy wy też widzicie różnicę w kolorze? Dla ułatwienia warto sobie obejrzeć inne zdjęcia w grafikach google. Czy może z moim postrzeganiem kolorów jest coś nie tak?

niedziela, 26 kwietnia 2015

Płynne złoto - Bielenda Argan Cleansing Face Oil Kwas Hialuronowy


Czy płynne złoto Maroka, czyli olej arganowy może się znudzić?
I czy oczyszczanie twarzy olejkiem jest dla mnie?
Swego czasu próbowałam ciekawej metody oczyszczania twarzy mieszanką olejów. Nie do końca byłam zadowolona z jej efektów, bo nie tylko nie pozbyłam się tzw. zaskórników, ale jeszcze tak intensywne tarcie skóry pogorszyło moje pajączki na nosie i brodzie. Generalnie uważam, że nie jest to metoda, która nadaje się do cery naczynkowej.
Dlatego mocno sceptycznie podeszłam do Argan Cleansing Face Oil z Kwasem Hialuronowym firmy Bielenda..
Obietnice producenta: uszlachetniony olejek arganowy przeznaczony jest do codziennego oczyszczania twarzy. Preparat w kontakcie z wodą zmienia się w lekką, lekko pieniącą się emulsję, która bez problemu usuwa makijaż i codzienne zanieczyszczenia.
Olejek do mycia twarzy zawiera niezwykle efektywne połączenie szlachetnego olejku arganowego  ze składnikami o udowodnionym działaniu (Pro-Retinol, Kwas Hialuronowy, Sebu Control Complex) oraz delikatną formułę myjącą. Takie połączenie sprzyja znacznej poprawie jakości naskórka, jego regeneracji i odbudowie.


Argan Cleansing Face Oil z Kwasem Hialuronowym ma przyjazne pH – olejek współgra z naturalnym odczynem naszej skóry, nie wysusza jej i nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej.
O wyjątkowości olejków do oczyszczania i mycia twarzy z linii ARGAN CLEANSING FACE OIL świadczą:
- unikalna olejowa formuła
- satynowa konsystencja
- wyjątkowa skuteczność oczyszczania i mycia twarzy
- innowacyjna formuła zmieniająca pod wpływem wody tłusty olejek w delikatną piankę
- kompatybilność ze skórę
- zawartość oleju arganowego w połączeniu z substancjami wykorzystywanymi w zabiegach profesjonalnych


Olejek przeznaczony jest do cery ze skłonnością do odwodnienia, przesuszonej, mającej problemy z utratą jędrności i elastyczności. Stosowanie jest dziecinnie proste: wystarczy jedną-dwie porcje olejku zmieszać z ciepłą wodą by uzyskać mlecznobiała emulsję, nanieść na zwilżoną skórę i masować. Po kilku minutach dokładnie spłukać wodą. Kosmetyk doskonale oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń pozostawiając ją delikatnie nawilżoną i odświeżoną.
Na początku przeraził mnie skład kosmetyku, ciekła parafina nie jest moim przyjacielem. Ale w takiej postaci, czyli w kosmetyku zmywanym wodą mi nie zaszkodziła. Mimo codziennego używania nie nastąpił wysyp podskórnych gul. Olejek ma bardzo dobre właściwości oczyszczające, poradził sobie nawet z ciężkimi, kremowymi kosmetykami a nawet z tuszem wodoodpornym. Dlatego nadaje się do ekspresowego demakijażu pod prysznicem, gdy jestem tak zmęczona, że zasypiam na stojąco.
Mimo olejowej formuły na skórze nie zostaje tłusta warstwa, co jest dla mnie rzeczą zaskakującą. Spodziewałam się, że tłuścioch z niego konkretny. A tu takie przyjemne zaskoczenie.
Szczególnie chętnie sięgam po niego przez kilka dni po kuracji kwasem migdałowym, gdy każde potarcie skóry płatkiem kosmetycznym powoduje zaczerwienienie. Argan Cleansing Face Oil nie tylko nie podrażnia, ale wręcz łagodzi podrażnienia i sprawia, że suche skórki są mniej widoczne (w duecie z kremem nawilżającym). Nie potrafię się odnieść do słów producenta o poprawie nawilżenia skóry, ponieważ zawsze po demakijażu i tonizacji sięgam po serum i krem, bez tego nie wyobrażam sobie prawidłowej pielęgnacji skóry. Dlatego trudno mi ocenić nawilżające właściwości kosmetyku.


Opakowanie 140 ml kosztuje ok. 20
Zalety:
- idealnie usuwa makijaż, nawet wodoodporny
- nie wysusza skóry
- pozostawia skórę gładką i przyjemną w dotyku
- nie powoduje zapychania (dokładnie spłukany wodą)
- wygodny dozownik
- świetnie doczyszcza pędzle do makijażu
Wady:
- skład mógłby być lepszy, tytułowy olej arganowy jest w połowie, za to na samym początku ciekła parafina 
Dla kogo:
- dla każdej cery, szczególnie tej przesuszonej
- dla osób, które lubią demakijaż z użyciem wody
- dla każdego miłośnika olejków
- dla skór wrażliwych i podrażnionych
 Oprócz wersji z Kwasem Hialuronowym jeszcze mamy do wyboru:
- uszlachetniony olejek arganowy do oczyszczania i mycia twarzy  + pro-retinol
- uszlachetniony olejek arganowy do oczyszczania i mycia twarzy + sebu control complex
 
Znacie już olejki Argan Cleansing Face Oil?

piątek, 24 kwietnia 2015

Back to 2014 - Essie Spring 2014 kolekcja hide & go chic


 Zapraszam was na podróż w czasie. A dokładnie do wiosny 2014.


Wiosenna kolekcja Essie z roku 2014 skierowana jest do kobiet, które lubią zabawę kolorami i zmieniają je w zależności od nastroju.
W końcu tylko sprytna style hunter wie, czego chce.


Przerzuć się na modę wiosenną, wybierając radosną paletę wiosennych kolorów. Zacznij bawić się modą i sięgnij po sześć atrakcyjnych odcieni. Stworzono je w duchu zabawy, radości, jaka przepełnia tych, którzy wrzucają na Instagram swoje „selfie”. Oni ze wszystkiego się śmieją, zwłaszcza z samych siebie. Chyba żartujesz? Ależ oczywiście. Bezustannie!
hide & go chic — głęboki błękit
fashion playground — pistacjowy połysk
romper room — blady herbaciany róż
spin the bottle — półprzezroczysty nude
style hunter — intensywna purpura
truth or flare — dżins w stylu vintage
 


Manicure w kolorze pistacjowych lodów zapewni nam fashion playground. Warto go mieć w swojej kolekcji z powodu doskonałej pigmentacji - zaledwie 2 warstwy lakieru zapewni idealne pokrycie płytki paznokcia. Polecam go tym wszystkim, których rozczarowało krycie najbardziej chyba znanego miętusa - Mint Candy Apple.


Kolejny pastel, tym razem w odcieniu bladego, herbacianego różu - romper room. Nie lubię tak jasnych róży, ale moim koleżankom kolor bardzo się podobał.


Ładny, lecz nieco trudny w obsłudze. Wymaga gładkiej płytki, bo podkreśla bruzdy na paznokciach. I niestety z powodu gęstej konsystencji ciężko się nim maluje. Ciekawe czy większy pędzelek, taki jak w wersji drogeryjnej nie ułatwiłby zadania?


Na paznokciach mam 3 warstwy lakieru, ponieważ 2 nie były w stanie przykryć bruzd na serdecznym palcu. Trwałość na tyle dobra: 3-4 dni.


Bardzo lubię lakiery w odcieniach jeansu. Od tego jasnego, mocno wytartego aż po intensywne indigo. Dlatego na pewno nikogo nie zdziwi, że truth or flare  to mój ulubiony odcień z tej kolekcji.


Tu w wersji ze złotymi stemplami zrobionymi lakierem OPI  L.A.M.B. z kolekcji Gwen Stefani --> KLIK.


Klasyczny dwuwarstwowiec o szybkim wysychaniu i niezłej trwałości. Bez problemu wytrzymauje 3 dni w idealnym stanie.


Jedna z piękniejszych czerwieni w mojej kolekcji. Intensywnie purporowa, zimna i idealna w obsłudze - style hunter .


Kolor sprawdzi się na tzw. szybkie manicure. Wystarczą 2 warstwy (albo jedna grubsza) i 15 minut. Po upływie tego czasu lakier jest już utwardzony. 
Nie przebarwia paznokci.


Trochę mnie zawiódł w kwestii trwałości. Wprawdzie wytrzymuje 3-4 dni, niestety już drugiego dnia zaczyna matowieć (mówię oczywiście o wersji bez lakieru nawierzchniego).


Tego przystojniaka już znacie, bo pokazywałam go niedawno na Instagramie.To intensywnie niebieski hide & go chic . Dla mnie to kolor wiosennego nieba na kilka godzin przed zmrokiem.


Przy odrobinie wprawy wystarczy jedna grubsza warstwa lakieru lub tak jak u mnie - 2 cienkie warstwy. Trwałością bije swoich kolegów na głowę - nawet 5 dni w wersji 2 warstwy+Seche.


 I jeszcze porównanie kolorów:


Jak wam się podoba ubiegłoroczna wiosenna kolekcja Essie? Lepsza od tegorocznej czy może nie?

środa, 22 kwietnia 2015

Odetchnij Prowansją - żel pod prysznic Werbena i Cytryna Le Petit Marseillais


17 kwietnia w Warszawie zapachniało Prowansją. Na konferencji marki Le Petit Marseillais poznałam wiosenną nowość - żel pod prysznic o zapachu Werbeny i Cytryny.


Bardzo polubiłam ten zapach a ponieważ opakowanie jest już prawie puste postanowiłam podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na temat tego kosmetyku, ale także zdradzić przepis na domowy peeling do ciała.


Podstawowym atutem żelu pod prysznic Werbena i Cytryna Le Petit Marseillais to zapach. Niesamowicie orzeźwiające i energetyczne połączenie prowansalskiej werbeny i nieco kwaśnej sycylijskiej cytryny. Zapach ma w sobie taką siłę, że nie wyobrażam  już sobie porannego prysznica bez tej porannej dawki energii. Działa lepiej niż poranna kawa.
Zapach sam w sobie jest trudny do opisania, taki cytrynowo-ziołowo-trawiasty. Najlepiej będzie jak powąchacie go sami.


Kosmetyk ma postać bezbarwnego, dość gęstego żelu. Dobrze się pieni, ale mimo tego nie wysusza skóry. Skóra po kąpieli jest gładka i delikatnie pachnąca. Jeśli rano z trudem zwlekasz się z łóżka lub potrzebujesz relaksu po ciężkim dniu - sięgnij po żel pod prysznic Werbena i Cytryna Le Petit Marseillais.


Skład wcale nie taki zwykły jakby się mogło zdawać. Po standardowych środkach powierzchniowo czynnych  mamy bowiem wyciąg z werbeny i olejek eteryczny pozyskiwany ze świeżej skórki z cytryny.
Pewnie dlatego żel pachnie tak intensywnie i uwaga - TAK NATURALNIE.


Żele pod prysznic Le Petit Marseillais występują w dwóch pojemnościach: 250 ml (cena 8,99 zł) i 400 ml (13,99 zł). Nowy zapach Werbena i Cytryna ma się pojawić w tym miesiącu (o ile już się nie pojawił). Wypatrujcie go, bo to będzie zapach tej wiosny. A mi do pełni szczęścia brakuje balsamu o tej samej nucie zapachowej.


Konferencja zorganizowana przez Le Petit Marseillais miała formę warsztatów. Postawiono przed nami wyzwanie - własnoręczne ukręcenie peelingu do ciała o zapachu cytryny i werbeny.


Somelierka prowadząca warsztaty - Marta Siembab dokładnie wyjaśniła jak zamknąć czar Prowansji w szklanym słoiczku.


 Przepis na peeling jest prosty:
- 200 g soli morskiej (lub cukru trzcinowego w delikatniejszej wersji)
- ok. 100 ml oleju ze słodkich migdałów
- skórka starta z jednej cytryny
- 10 kropli olejku cytrynowego
- 10 kropli olejku z werbeny
- 20g koralowca (niekoniecznie)


Do szklanego, zamykanego naczynia wlać olejek migdałowy, dodać olejki zapachowe i dobrze wymieszać.


Następnie ostrożnie wsypać odważona ilość soli (lub cukru) i delikatnie wymieszać tak, by cała sól była zanurzona w olejkach.


 W wersji, która widzicie na zdjęciach dodałam jeszcze koralowiec.


 Na koniec dodać startą skórkę z cytryny i wymieszać. Można też dodać listki świeżej werbeny.


Przechowywać w lodówce!
Tak wyglądają wykonane przez nas peelingi. Szkoda, że nie możecie poczuć tego zapachu.


Na zdjęciu od lewej: Ania, Sylwia, Sylwia i Michał.


Od czasu konferencji wiosna będzie pachnie dla mnie werbeną i cytryną.
A jaki zapach wam kojarzy się z wiosną?


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Biedroneczki są w kropeczki - Models OWN kolekcja Speckled Eggs


Paznokcie, które wyglądają jak skorupki kolorowych jajek? Dlaczego nie? Bardzo fajny pomysł na manicure, szczególnie na Wielkanocne Święta. Na taki niecodzienny pomysł wpadła firma Models Own i zaserwowała nam 5 kolorów, które mają przypominać jajka takich ptaków jak: kaczka, gołąb czy łabędź.
Z ciekawości poszperałam w internecie i sprawdziłam jak to się ma do rzeczywistości. Ano ma się nijak, niemniej nie sposób odmówić lakierom urody, nawet jeśli Swan wcale nie wygląda jak jajka łabędzia.


Na początek jasnoróżowy Dove. Mleczno-różowa baza plus czarny, matowy brokat w formie różnej wielkości kółek.


Najłatwiejszy w obsłudze, pewnie dlatego, że jest najrzadszy z całej piątki. I jak dla mnie jest najładniejszy. W zupełności wystarczą dwie warstwy lakieru.
Dodatkowo nałożyłam Seche Vite, ponieważ wszystkie kolory z kolekcji Speckled Eggs schną bardzo długo, niezależnie od tego czy nałożymy 2 czy 3 warstwy lakieru.
Top nie tylko przyspiesza wysychanie, ale także nabłyszcza i wygładza powierzchnię paznokcia, dzięki czemu manicure prezentuje się jeszcze efektowniej.


Niebieska kaczucha - Duck to niełatwy to sfotografowania okaz. Przy słabym oświetleniu wychodzą z niej sino-szare tony, mimo iż w butelce to intensywny błękit. W słońcu lakier przypomina mi kolorem niezapominajki.


Konsystencja nieco gorsza niż Dove, ale nadal bezproblemowa. Dużo ułatwia szeroki, ale raczej krótki pędzelek.


Na paznokciach mam 2 warstwy lakieru + warstwę Seche Vite.
Trwałość niezła - pełne 3 dni bez odprysków, matowienia i wytartych końcówek.


Żółta Goose na wzorniku wygląda na intensywną, słoneczną żółć, ale na paznokciach już nie. Może byłoby inaczej, gdybym nałożyła go na białą bazę, bo na paznokciach ma kolor bananowego budyniu. Nie jest to mój kolor, dlatego lakier poszedł w dobre ręce.


Ma nieco gorszą pigmentację niż Dove czy Duck, bo wymaga minimum 3 warstw lakieru. Ewentualnie dwóch warstw i białej bazy, ale tej wersji nie próbowałam.


Konsystencja rzadka, taka sama jak Dove, dlatego trzeba poczekać między kolejnymi warstwami lakieru, by lakier dobrze wysechł.
Trwałość dobra, czyli 3 dni.


Magpie to coś pomiędzy turkusem a morskim. Będzie się świetnie prezentował na tle opalonej skóry. Próbowałam go nawet nosić na stopach, ale to nie było dobry pomysł. Nie zimą! Strasznie zaciąga i drze rajstopy.


Konsystencja gęściejsza niż Dove, ale jeszcze nie tak gęsta jak Swan. Do dobrego pokrycia płytki wystarczą 2 warstwy lakieru i dokładnie tyle mam na zdjęciach (plus Seche Vite).


Z całej piątki ten kolor okazał się najtrwalszy - 4 dni.


Na koniec zostawiłam sobie Swan w odcieniu zgaszonej lawendy. Kolor ładny, ale sam lakier odstaje od kolekcji. Jak dla mnie jest za gęsty. Odrobina nieuwagi, za szybkie położenie drugiej warstwy lakieru i pędzelek ściąga nałożony wcześniej lakier. Pomogło mu dolanie kilka kropel Seche Restore.


Na paznokciach mam 2 warstwy lakieru, ale wydaje mi się, że to trochę za mało. Gdy przyjrzycie się dokładnie zdjęciom zauważycie lekkie prześwity na końcach paznokci. I nie są to wytarcia, ponieważ zdjęcia robiłam pierwszego dnia po pomalowaniu paznokci.
Ten kolor wytrzymał na paznokciach pełne 3 dni.


I jak podobają się wam kolorowe jajeczka?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Atelier Cologne Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste baza BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER BECCA Bell Bell HypoAllergenic Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY Butter London byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior DKNY dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Jart Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE FEMININE CHUMMY Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Foxy Paws Giorgio Armani Givenchy Glam Brush GLAMGLOW Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora It's Skin Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST krem do rąk krem na noc KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'OREAL PROFESSIONNEL L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene LIU JO Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro MAGA Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay maseczki maski MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Mia Secret Mood Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUD MASK MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc NAILSINC Nars Naturalna pielegnacja Naturativ NCLA Nowości nspa NUDESTIX NUXE NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Regenerum Rene Furterer Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania rozświetlacz Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora serum SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode SKINFOOD Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia stylizacja włosów SUNEW Sylveco Synchrovit SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis VITA LIBERATA WATERMARBLE Whats up Nails Wibo wit. C Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic