sobota, 20 września 2014

Duże znaczy lepsze?



Dziś przed wami notka, która chodziła mi po głowie od dłuższego czasu a dokładnie od momentu sesji zdjęciowej, przy której pracowałam. 


Malowałam modelkę, piękną, młodą dziewczynę, szczupłą, bardzo zgrabną ze sporym, ale wyglądającym naturalnie biustem (jak się potem okazało silikonowym). I pewnie nawet bym się nie domyśliła tego, gdybym nie malowała jej prawie całego ciała, łącznie z dekoltem. I możecie wierzyć, albo nie, ale wystarczyło kilka minut i już wiedziałam, że coś jest nie tak. Więc jako osoba z natury ciekawska wypytałam się skąd pomysł, by powiększyć biust wkładkami silikonowymi i jak to z tym powiększaniem jest.
Pewnie wiele z was ogląda programy o operacjach plastycznych, gdzie powiększanie biustu wydaje się takie szybkie, łatwe, trwałe i bezpieczne.
Ale czy na pewno tak jest?
Zawsze przerażały mnie tego typu operacje, niejednokrotnie czytałam o nieudanych operacjach, które kończyły się nie tylko poważnym okaleczeniem kobiety, ale nawet śmiercią.
Czy wielkość biustu jest naprawdę aż tak istotna, by ryzykować zdrowiem i życiem?
Wiele kobiet zapomina, że wkładki to przedmiot obcy i nasz organizm za wszelką cenę będzie chciał się ich pozbyć, dlatego ZAWSZE istnieje ryzyko przemieszczenia lub uszkodzenia implantu a tym samym wycieku żelu silikonowego do organizmu. Trzeba pamiętać, że mimo iż nie udowodniono rakotwórczego działania silikonu, to jednak jego wydostanie się poza implant ma groźne konsekwencje dla zdrowia, ponieważ silikon nie rozkłada się i nie wchłania w ludzkim organizmie (w przeciwieństwie do soli fizjologicznej).
I jak każdy zabieg chirurgiczny wiąże się z ryzykiem wystąpienia skutków ubocznych już w trakcie samej operacji, jak i po. Oglądałam tyle programów poświęconych operacjom plastycznym i bardzo rzadko słyszałam o czymś takim jak  krwawienia pooperacyjnych, czy zatorowość płucna, nie mówiąc o trudno gojących się ranach czy bliznach. 
Kolejna rzecz o której dowiedziałam się dopiero podczas rozmowy z modelką: wkładki silikonowe nie przepuszczają promieni rentgenowskich, dlatego wykonanie badań mammografii, usg piers, itp. jest utrudnione. Dziewczyna nieźle musiała się namęczyć, by wykonać RTG klatki piersiowej potrzebne do okresowych badań w pracy. 
No i ostatni argument przeciwko powiększaniu piersi – ból. Zabieg robiony jest w narkozie, więc sama operacja nic nie boli. Najgorsze zaczyna się po wybudzeniu z narkozy. Ból jest tak duży, że mimo środków przeciwbólowych nie spać. Przez kilka dni po operacji boli wszystko, nawet głębszy wdech, nie mówiąc już o jakiejkolwiek zmiany pozycji czy chociażby podniesieniu wyżej ręki. Podobno ból jest przeszywający. Sam proces powrotu do zdrowia trwa od kilku do kilkunastu tygodni, tygodni podczas których możesz jedynie leżeć i odpoczywać. Jak dla mnie średnio przyjemne.


Nie będę pisała na czym polega sama operacja i jakie są rodzaje wkładek, ponieważ w sieci jest wiele informacji na ten temat, można m.in. poczytać na temat powiększania piersi tutaj: http://www.tourmedica.pl/artykuly-medyczne/powiekszanie-piersi-implantem-anatomicznym/   lub tutaj http://po-operacji-plastycznej.blog.onet.pl/.
I na koniec pytanie do was, co jest ładniejsze: szczuplutka i praktycznie pozbawiona biustu Keira Knightley czy właścicielka gigantycznego sztucznego biustu Katie Price?
Co jest ładniejsze: mały, ale jędrny i zadbany biust, czy wielkie i twarde w dotyku „melony”?
Osobiście jestem przeciwko powiększaniu piersi, ponieważ według mnie ładniej wygląda mały, ale jędrny i zadbany biust, niż wielki i twarde w dotyku piersi, ale myślę, że nawet po przeczytaniu tego tekstu znajdą się kobiety które i tak zrobią tą operację. 
Niech każdy zrobi tak jak uważa wg swojego uznania lub sumienia, ważne byleby operację przeprowadzić w renomowanej klinice.

48 komentarzy :

  1. mały czy duży, najważniejsze aby był naturalny:_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu najważniejsze? Jak ktoś potwornie źle się z sobą czuje, wstydzi pokazać się nago, krępuje się, utrudnia życie to takiej osobie to kurcze raz żyjemy - czemu ma sobie nie powiększyć jeśli ma być szczęśliwa?

      Usuń
    2. może mnie zjesz, Pocahontas. ale jeśli ktoś się potwornie źle czuje, wstydzi pokazać nago czy krępuje się to nie ma moim zdaniem problemu z biustem a z psychiką. I nie mówię tego absolutnie złośliwie. Sama bym wiele rzeczy w sobie zmieniła ale.. no właśnie.. po co? Raz żyjemy, tak krótko, po co zaprzątać sobie tym głowę...

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Kompleksy to zaraz problemy psychiką? A skoro raz żyjemy to po co zaprzątać sobie głowę kompleksami i męczyć się jak można w godzinę coś zmienić?

      Usuń
    5. jest różnica, między kompleksami, które ma każdy a stanem, który opisałaś. Co innego coś co nam się w sobie nie podoba, ale przechodzimy nad tym do porządku dziennego, a co innego kiedy "ktoś potwornie źle się z sobą czuje, wstydzi pokazać się nago, krępuje się, utrudnia życie to takiej osobie". śmiem twierdzić po prostu, że jeśli ktoś tak ma to sama operacja piersi niewiele mu da. Bo za chwilę znajdzie się coś kolejnego do poprawki. To tak jak z marzeniami - życie bez nich jest dziwne. Podobnie tutaj - mało znam ludzi, którzy są wobec siebie totalnie bezkrytyczni. O to tylko mi chodziło.

      Usuń
    6. No właśnie nie godzinę a miesiące :)
      Specjalnie podpytywałam się jak to jest z tym dochodzeniem do siebie po operacji.
      Jeżeli nie przeraża cię to i jesteś święcie przekonana, że powiększenie biustu rozwiąże większość twoich problemów - czego nie? Tylko naprawdę warto o tym wcześniej poczytać i co najważniejsze - wybrać renomowana klinikę i chirurga cieszącego się dobrą opinią.

      Usuń
    7. Jeśli ktoś ma kompleks to zastanawia się nad tym co inni ludzie myślą, na pewno kobiety, które wstydzą się biustu zero czują się skrępowane i zastanawiają się co partner o nim myśli. To w pewien sposób jest utrudnienie życia, wiadomo że nie chodzi mi o sytuację gdy ktoś nie wychodzi z domu itp. Albo osoby z poważnym trądzikiem też wstydzą się pokazywać, maskują twarz, starają się zasłaniać policzki włosami, nie pokażą się bez makijażu - to utrudnia życie, a nie jest to raczej choroba psychiczna. Czy osoba, która ma ogromne rozstępy i nie może pokazać się na plaży, bo wygląda to bardzo nieestetycznie - to od razy choroba? To wszystko krępuje, kobiety wstydzą się pokazać i utrudnia życie, ale choroba? No moim zdaniem to nie są od razu problem z psychiką, ale wiadomo, każdy ma swoje zdanie :)

      Usuń
    8. Problemy z psychiką to nie od razu choroba psychiczna, czy ja gdzieś napisałam, że taka osoba jest chora psychicznie? Absolutnie.
      Znam wiele kobiet o biuście zero, zgadza się, nie są tym faktem zachwycone, ale przechodzą nad tym do porządku dziennego a zapytane o operację energicznie kręcą głowami. Wiem też, że mają kochających partnerów, którym rozmiar cycka nie robi różnicy bo te kobiety prezentują sobą coś więcej niż tylko wierzchnią powłokę ;)

      Usuń
    9. Dla mnie jeśli mówi się, że ktoś ma problemy ze swoją psychiką to brzmi jakby trzeba było to leczyć. Rozumiem, że to jakiś stan pomiędzy zwykłymi kompleksami, a choroba psychiczną okej :) Ja akurat mam inne doświadczenia, mam dwie koleżanki z takim biustem i obie marzą o operacji, więc może stąd moje podejście. To pod koniec zabrzmiało jakby osoby które miały kompleksy były płytkie (taki pogląd to jest dopiero płytki i krzywdzący), ale okej rozumiem że nie miałaś niczego złego na myśli i niechcący tak ujęłaś :)

      Usuń
    10. Pocahontas - Czyli co - kobieta z rozstępami twoim zdaniem wygląda nieestetycznie i z tego powodu cytuję "nie może" pokazać się na plaży? Dlaczego? Czemu skupiamy się na ocenianiu innych, dokąd zmierza ten świat, jeśli wyznacznikiem samopoczucia własnego mam być własna lub cidza gładkość, jędrność i inne aspekty ciała? To co - jak pojawią się zmarszczki (nie tylko na buzi), to będziesz chodzić owinięta jak Beduin, żeby tylko nikt tego nie widział, czy będziesz ujędrniać wszelkimi sposobami starzejące się ciało?
      W żadnym razie się nie czepiam, każdy ma prawo do własych przekonać, ale chcę zwrócić uwagę, że jeśli zobaczysz na plaży jakąś roześmianą i szczęśliwą kobitkę z pomarszoną dupą i udami - to mogę być ja - i naprawdę będę mieć gdzieś czyjeś zdanie, na temat tego, czy powinnam, czy nie, nosić bikini :)

      Usuń
  2. Najważniejsze jest chyba, żeby każdy czuł się w swoim ciele komfortowo. Ja nie mam problemu z wielkością biustu, ale znam wiele dziewczyn, dla których to jest największy kompleks znacznie uprzykrzający życie. Więc jeżeli wybawieniem od niskiej samooceny i stanów depresyjnych jest operacja plastyczna to czemu nie? Ja na przykład wiele bym dała, żeby mieć ładniejsze zęby, bo teraz staram się nie uśmiechać ze względu na to, że mi się nie podobają...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie przerażają tego typu operacje, na szczęście jestem zadowolona ze swojego biustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W telewizji kreują wielkie melony:( W gazetach i internecie, to fakt facetom bardziej się podoboją duże, lecz od gigantycznych wolą małe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są tacy, co wolą duże, ale też są tacy, co wola mniejsze piersi.
      "Każda potwora znajdzie swego amatora" :)

      Usuń
  5. Miałam kilka operacji z innych powodów i raczej nie poddałabym się takiej operacji. Do tego ryzyko zakażenia wzw b lub c, którego leczenie to trwająca minimum pół roku droga przez mękę. Mały biust ma dużo więcej plusów niż się wydaje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie, szczególnie że mały biust można szybko powiększyć za pomocą odpowiednio dobranego biustonosza. W druga stronę już tak łatwo nie jest :)

      Usuń
    2. Dokładnie, niestety w drugą stronę to nie działa. Mam naturalny duży biust i dużo bym dała żeby był mniejszy. Powodów są tysiace od tych banalnych typu - mniejsze staniki są ładniejsze i jest większy wybór po te poważniejsze problemy - bóle kręgosłupa, ograniczenia w sporcie itp, ale ciąć się nie dam. Może kiedyś wymyślą jakieś dobre spalacze i da się nieinwazyjnie zmniejszyć biust :-) ale skalpel nigdy...

      Usuń
  6. Ja mam spory biust naturalnie, od zawsze i czasami chciałabym mieć mniejszy ;) sprawia czasem problem zwłaszcza podczas zakupów ;) Moja koleżanka teraz planuje zrobić sobie biust, ja jestem przeciwna czemuś takiemu, ale skoro ktoś chce i ma prawo wyboru to niech robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W tym temacie fajnie by było gdyby wypowiedzieli sie panowie.
    Ja jestem za naturalnym biustem ale mi Bóg nie żałował :P A znam kobietki które nie mają prawie nic i zawsze jest im przykro narzekają na braki chodź dla mnie są ślicznymi zadbanymi kobietami. No nic wszystko kwestia gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem tego samego zdania jak Ty, glupota z tym powiekszaniem gustu ale mysle ze czesto wynika to z braku akceptacjji siebie:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś gdy byłam małą siksą chciałam biust jak u Barbie, więc marzyłam o powiększeniu biustu, ale teraz mówię stanowczo nie. Co prawda bezbiuście byłoby dla mnie małą kobiecą klęską, przecież to jeden z naszych atutów. Jednak cieszę się z tego, czym obdarowała mnie matka natura ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpisuję się pod Twoimi słowami, to głupota . Bozia taki dała i super ! Trzeba szczycić się tym co się ma a nie " pomagać " Bozi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam wole swoje maleńkie B. Operacji się boję jak ognia, więc nie dla mnie ta zabawa. Ale rozumiem osoby, które mają potrzebę "udoskonalenia " siebie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam mały biust ale mi to nie przeszkadza :) W życiu nie zrobiłabym sobie silikonów, dla mnie to głupota. Nie każdy ma duży biust, nie każdy ma długie nogi, jest wysoki i szczupły ale wg mnie to jest piękne bo każdy z nas jest inny.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja uważam że ani małe i jędrne ani wielki i twarde nie są ładne. Ładne są dla mnie biusty przeciętnie duże. Poza tym powiększanie biustu nie oznacza wcale "melonów" jak to obraźliwie napisałaś. Są kobiety, które powiększają biust do normalnej miseczki. Osobiście gdybym miała bardzo mały biust to rozważyłabym operację powiększenie go do rozmiaru C/D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że osoba, która nie ma kompleksu malutkiego biustu nie zrozumie tego problemu. Jedna z rzeczy o której też ludzie nie wiedzą to właśnie to, że myślą, że to jest na całe życie, a (przeczytałam kiedyś artykuł, może nie jest to prawda, ale tak zapamiętałam) w końcu to jest tylko silikon, nic specjalnie trwałego co jakiś czas te implanty zwyczajnie pękają. Dałaś skrajny przykład totalnie sztucznej Katie Price do potwierdzenia swojej tezy trochę bez sensu. Jest muultuuum kobiet, które powiększały sobie biust i wyglądają pięknie i lepiej niż wcześniej i co najważniejsze lepiej się czują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocahontas celowo porównałam dwie skrajności, bo przecież właśnie kobiety o bardzo małym biuście najczęściej decydują się na operacje powiększenia biustu. A nie ktoś, kto ma miseczkę w rozmiarze B i większej :)
      Co do samych wkładek to te najnowszej generacji chyba nosi się przez całe życie o ile nie dzieje się z nimi nic niepokojącego i kobieta nie planuje karmić piersią.

      Usuń
    2. Chodzi o to, że Price wygląda cała jak z plastiku i wiadomo, że każdy powie, że nie chce wyglądać jak ona i woli jak Keira czy jak ktokolwiek inny dlatego przykład bez sensu zdecydowanie tendencyjny... Chodakowska, Jessica Parker, Salma Hayek, Marion Cotillard, Hilary Duff, Gwen Stefani - jest mnóstwo kobiet, które też mają powiększone, a nie wygląda tak paskudnie jak Price. Od razu mówię, że nie dotykałam ich piersi, wiadomo nie mam 100% pewności, że powiększały, ale w sieci jest wiele informacji i przykładowych zdjęć jako dowodów.

      Usuń
    3. No właśnie chodzi o różnicę w dotyku. Naprawdę nie potrafię tego wytłumaczyć, bo to jednak trzeba samemu "pomacać".
      Co do Salmy Hayek, to biust naturalny ;)

      Usuń
  15. mam mały biust, ciągle się zmniejsza przez ćwiczenia, ale nigdy, przenigdy nie włożyłabym w siebie silikonu... blee ;/ wolę być już płaska bo na biuście świat się nie kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja np myślałam i wciąż myślę o operacji piersi, ale w drugą stronę - o ich zmniejszeniu, więc całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem, że małe biusty są lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata mam jak ty, dużo lepiej czułam się jak miałam mniejszy biust. A i mężowi bardziej podobają się mniejsze piersi (dziwne, nie?). Ale to mnie przeraża i nie ukrywam, że zwyczajnie się boję :)

      Usuń
    2. Mam to samo. Mam duże, ładne piersi, najczęściej je lubię (szczególnie gdy zbieram komplementy i słyszę pytania czy prawdziwe, bo ludzie myślą, że jak duże to zaraz zwisają do kolan - chociaż pewnie tak za 30 lat będzie:), ale gdy np. ćwiczę doprowadzają mnie do szału i miałam też takie pomysły ze zmniejszeniem troszkę :D

      Usuń
  17. szczerze to bym nigdy nie poddała się takiej operacji właśnie ze względu na ryzyko i ból, ponadto mój biust jest duży i wcale nie fajnie jest taki mieć bo to duże obciążenie dla kręgosłupa no i problem z doborem odpowiedniego biustonosza .... wolałabym mieć dużo mniejszy bo

    OdpowiedzUsuń
  18. podziwiam osoby, które odważyły się na powiększenie biustu... ja bym się nigdy nie zdecydowała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Każda z nas ma prawo decydować o sobie i wykonywać zabiegi na jakie ma ochotę. Każda operacja wiąże się z bolem i ja dobrowolnie nie poddam się żadnej, która miałaby poprawić mój wygląd. Kto przeszedł ciężkie operacje może mieć podobne zdanie do mojego. Nie mam absolutnie nic przeciwko takim zabiegom. Swój biust mogłabym jedynie zmniejszyć, przynajmniej byłoby mi lżej. Ale jest jak jest i dawno już to zaakceptowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie zgodzę, że taka operacja to zło... ból i różnego typu zakażenia mogą nam się przytrafić codziennie, a podejmując decyzję o operacji mamy tego świadomość. To co telewizja pokazuje, a to co się dzieje w klinice to dwie inne historie, oczywiście w TV pomija się procedury a pokazuje tylko efekty... Poza tym ja wiem, że sztuczne to zawsze sztuczne, ale obecnie jest bardzo duży wybór wkładek, którym daleko do melonów sprzed lat :)
    Najważniejsze zostawiłam jednak na koniec... tylko posiadaczka dużego (lub w miarę) dużego biustu może napisać taką opinię... i nie ubliżam Ci w żaden sposób :) natura nie popisała się w moim przypadku i przy szerokich biodrach dała mi nieproporcjonalnie mały biust. Całe życie mam problem z ubraniami: jak dobre na dole, to góra zła i odwrotnie, sukienki, bluzki, żakiety, kurtki źle leżą...owszem godzę się z tym, ale biust zawsze był moim kompleksem :) gdybym tylko finansowo mogła, to powiększyłabym piersi do małego C :) mimo bólu (miałam operację usunięcia guzów z piersi), mimo obciążenia dla kręgosłupa, mimo ryzyka, chciałabym poczuć się bardziej kobieco, bardziej wymiarowo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jestem przeciwna takiemu czemuś. Nigdy w życiu bym nie powiększała biustu.... Ale jeśli ktoś czuje się ze sobą źle, to jak najbardziej jego wola i jego ryzyko... ;) Najważniejsze to siebie akceptować i znaleźć faceta, który również nas zaakceptuje takimi jakimi jesteśmy ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Odważny i ciekawy post - podoba mi się! :) Też uważam, że powiększanie biustu to zły pomysł. Bo czy naprawdę mając nagle kilka rozmiarów większy biust kobieta stanie się szczęśliwsza? Sama myślałam kiedyś nad ingerencją w ten rejon ciała (nie z chęci większego biustu, a z powodu bardzo dużej asymetrii), ale zrozumiałam, jak bardzo to bezsensowne. I pokochałam swoje ciało takie jakie jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Według mnie wielkość nie ma znaczenia byle by był naturalny i zadbany :).

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też jestem posiadaczką małego biustu i 6 lat temu myślałam o jego powiększeniu. Nie dla faceta, nie dla ludzi, ale dla samej siebie. Miałam duże kompleksy i problemy ze znalezieniem odpowiedniej bielizny. Wypychanie biustonosza to była masakra, już nie wspominając o tym, ze rozmiar B jest wszędzie, ale A już nie tak łatwo dostać! Wybrałam się do chirurga, a on mi odradził. Powodów było wiele. Między innymi to, że byłam za szczupła oraz próby zajścia w ciążę. Nie będę przytaczać co dokładnie powiedział mi lekarz. Tego dnia uświadomiłam sobie wiele ważnych spraw. Powiększenie biustu i sama operacja wiąże się z wieloma kwestiami, o których kobiety nawet nie wiedzą i dopiero wizyta o dobrego specjalisty je w tym utwierdzi. W każdym razie 6 lat minęło, dziecka nadal nie mam, ale przytyłam od tego czasu 5 kg. Biust zwiększył się z A do B. Czuję się dobrze w swoim ciele i już nie potrzebuję silikonowych wkładek. Poza tym za 10 lat rozpocznę badania mammografii i nie chcę mieć problemów z tego powodu. Czasem warto wybrać do specjalisty i dowiedzieć się co dokładnie oznacza powiększenie biustu i jak wygląda sama operacja etc. Czasem nie wystarczy tylko czytanie w necie, telewizja czy rozmowa z przyjaciółką. To jest decyzja na całe życie :) I to bardzo poważna decyzja!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś miałam biust w rozmiarze D, którego każda dziewczyna zazdroscila a faceci się napatrzec nie mogli - okropnie mi utrudniał życie, nie mogłam spac na brzuchu, musiałam długo się męczyć zanim kupiłam fajną bluzkę a najgorzy był chyba ból przed okresem :D a teraz schudłam i mam B i nie oddam go za żadne skarby świata bo jest najcudowniejszy :) i nigdy bym sobie nie powiększyła piersi bo wiem jakie mialam problemy z miseczką D :) ale jak kto lubi :) moj facet sztucznych by nie dotkął :D w sumie nawet by na takie nie spojrzał :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Polecam zajście w ciąże, biust naturalny i większy o kilka rozmiarów, w bardzo krótkim czasie:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam mały biust mimo nadwagi, ale i tak bym nie ulepszyla siebie zadna operacja a wiele mam mankamentow ale co z tego ? 30lat i kazda z nas bdz śliweczka xd wnetrze to jest cos cennego :-)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY ANTI-AGING Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Atelier Cologne Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste baza BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER BECCA Bell Bell HypoAllergenic Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolage Biolaven Bioliq Biolonica Bionigree BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois box Box by Drogerium BRONZER BRWI Bumble and bumble Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY Butter London byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ CZEGO PRAGNĄ KOBIETY Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior DKNY dłonie Douglas Dove doz.pl Dr Irena Eris Dr. Jart Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Eko Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Eyeliner Faberlic Farmona FAVE FEMININE CHUMMY Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Foxy Paws Garnier Giorgio Armani Givenchy Glam Brush GLAMGLOW Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora It's Skin Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY kosmetyki do mycia ciała Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST krem do rąk krem na dzień krem na noc KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'OREAL PROFESSIONNEL L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene LIU JO Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro MAGA Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay maseczki maski MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Mia Secret Mood Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUD MASK MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc NAILSINC Nars Naturalna pielegnacja Naturativ NCLA Nowości nspa NUDESTIX NUXE NYX OBAGI Oczy ODCHUDZANIE ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Olejek pod prysznic Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula pianki pod prysznic Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke pudełko Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty raw beauty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Red Blocker Regenerum Rene Furterer Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania rozświetlacz Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora serum SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY SIMPLIC Skincode SKINFOOD Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia stylizacja włosów SUNEW SVR Sylveco Synchrovit SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Van Cleef & Arples Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis VITA LIBERATA WATERMARBLE Whats up Nails Wibo wit. C Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic