czwartek, 26 września 2013

Denko sierpniowe

Trochę się rozleniwiłam po urlopie, ale obiecuję, że się ogarnę i nadrobię zaległości.
Sierpień był owocny pod względem pustych pudełek, sporo zużyłam na urlopie.
I żeby nie targać z powrotem do Polski, obfotografowałam i zostawiłam w hotelu.
Zawsze to mniej śmieci, a za śmiecie (nawet posegregowane) płacę jak za zboże.


Szampon Aussie - dla mnie porażka, na pewno nie kupię. A i ten nie kupiłam, tylko dostałam. Skład słaby, zapach paskudny a na dodatek podrażnił mi skórę głowy.
Balsam z arganem Green Pharmacy - pisałam TU i do tej pozy zdania nie zmieniłam: fajny produkt za niewielkie pieniądze. Kupie na pewno jak spotkam w sklepie.
Szampon z octem Biały Jeleń - polecam! Bardzo trudno go dostać, więc jeśli zobaczycie, bierzcie od razu dwie butelki. Ładnie pachnie, octu prawie nie czuć, dobrze oczyszcza włosy, ale bez podrażniania skalpu. I zamyka łuski, bo włosy są bardzo błyszczące i lekkie. Notka pojawi się gdy kupie kolejne opakowanie, bo nie mam zdjęć :(
Szampon Luxurius Volume John Frieda - bardzo fajny w duecie z odżywką, notkę piszę od dwóch dni i ciągle coś przeszkadza mi w skończeniu jej.
Odżywka naprawcza Wella - rewelacja! Szczególnie cenowa, za dużą butelkę zapłaciłam w promocji 9,90 zł. Polecam dla włosów bez wiekszych problemów, z tymi naprawdę zniszczonymi nie poradzi sobie. Bywały takie dni, że obciążała mi włosy, ale bez przetłuszczania ich, więc polecam dla włosów kręconych.
Pilomax - wole klasyczną wersję w okrągłym opakowaniu.


Czekoladowy żel pod prysznic The Body Shop - kupuję regularnie, ale zawsze w cenie promocyjnej. I tylko dlatego że kocham ten zapach.
Żel pod prysznic Alverde z amarantusem - nie mój zapach, do samego żelu nie mam zastrzeżeń, ale też nic mi nie urwało z wrażenia. Nie kupię.
Wiśniowy żel pod prysznic Alverde - fajny zapach, chociaż bardziej piernika z polewą czekoladową i o nadzieniu z dżemu wiśniowego, więc zapach bardziej zimowy niż letni. ale i tak używałam go z przyjemnością. Chętnie kupie jak znajdę.
Kawowy peeling od Joanny - kupuję regularnie na wyjazdy, przetestowałam różne wersje zapachowe i kawowy jest moim ulubieńcem.


Ciasteczkowy scrub firmy Fennel - dla mnie rewelacyjny jeśli chodzi o konsystencję i zapach. składkowo i cenowo nieco gorzej, ale nie na tyle, aby się nie skusić na inny zapach.
Balsam do ciała Pat&Rub - pisałam o nim TU. Świetny! Cena regularna nieco wysoka, dlatego trzeba polować na promocję. Teraz przerzucam się na serię rozgrzewającą.
Antycellulitowy balsam Bandi - zaskakująco dobry i szczerze polecam, ale o tym niebawem.
Antycellulitowy balsam Soap&Glory - pisałam TU i zdania nie zmieniłam.


Oczyszczający tonik Oriflame - znakomicie czyści... portfele i nic więcej. Odradzam
Relaksujący płyn do kapieli - praktycznie bezzapachowy. A co mi po płynie, który nie pachnie?
Suchy szampon KMS California - dostałam w jakimś boxie (nie pamiętam czy glossy czy shiny). Ładnie pachnie i odświeża włosy, ale tak samo działa mój ulubiony Batiste, więc na razie nic nie zmieniam.
Krem pod oczy Decubal - niebawem napiszę notke o kilku kosmetykach tej firmy, które juz przetestowałam. Krem bardzo sympatyczny i na pewno sprawdzi się u młodszej kategorii wiekowej. Dal mnie brakuje mu właściwości anty-aging.


Pachnący spraj do ciała Alverde - tu mam wersję o zapachu melona i jabłka, mam tez jeszcze grapefruita z zielona herbatą. Oba są REWELACYJNE! Pachną mocno, przyjemnie i niesamowicie naturalnie. A schłodzone w lodówce przyjemnie orzeźwiają i odświeżają. Hit lata.
Malinowy krem do rąk Balea - pachnie przyjemnie choć sztucznie i lekko nawilża dłonie. Teraz mam wersję arganową i ta jest lepsza. Fajne mazidło dla niewymagających.


Nieco kolorówki:
Mineralny podkład Blushe - wersja matująca. Mój ulubiony podkład na lato, niedostępny w Polsce, więc za rok poszukam innego ulubieńca.
Tusz Cats Eye od Gosha - mój numer jeden, idealny pod każdym względem. Polecam.
Mac Haute & Naughty Too Black Lash - fajny, ale bez szaleństwa.Nie moja szczoteczka, wole silikonowe. ale na sesjach się sprawdził. Pisałam o nim TU.
Wodoodporny tusz Mac bardzo polubiłam i zużyłam prawie do końca. Dobrze rozczesuje rzęsy, pokrywa je równomiernie warstwą błyszczącej czerni, ale ani nie wydłuza ani nie pogrubia, więc niewielo pomoże przy słabych rzęsach. Moje nie sa złe, więc pewnie kupie go na wiosnę, bo wodoodporny Maybelline Colossal Volum` Express Waterproof to katastrofa.


I dwie nędzne próbki, zużyłam i nawet nie pamiętam co to było. Chyba nic ciekawego, skoro nie zapamiętałam.


Nie wiem jak u was, ale ja we wrześniu zużyłam bardzo mało a zakupów niestety sporo. I jeszcze te targi w sobotę...

40 komentarzy :

  1. Oo, ja też ten kawowy peeling lubię :) A jak szampon Biały Jeleń w zapachu? Czuć mocno ten ocet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie nie, a po spłukaniu piany włosy tylko ładnie pachną :)

      Usuń
  2. Spore denko! U mnie już było wrześniowe, więcej chyba już nic się nie skończy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale wrzesień kończy się dopiero za 4 dni :O
      Myślisz, że już nic nie wykończysz?

      Usuń
  3. Gratuluje denka :)
    Ja ten malinowy balsam do rąk z Balea jakoś nie mogę wykończyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku zapach mi się podobał, ale z czasem zaczął mi przeszkadzać. Ale jakoś się udało :)

      Usuń
  4. Ale tego zużyłaś! :-)

    Wielkie dno! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wciąż zastanawiam się, o co chodzi z Aussie. Hit zagranicznych blogów, a na naszych rodzimych chyba nie spotkałam się z pozytywną recenzją. Mi samej zresztą nie udało się zużyć ani odżywki ani szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Aussie polubiłam tylko odżywkę 3 minutową i tylko w opcji 2 razy w tygodniu. Myślę że u nas produkty Aussie nie zrobiły furory dlatego, że są drogie a jakość nie idzie w parze z ceną. Na rynku jest bardzo dużo produktów o niższej cenie i naprawdę lepszym składzie i właściwościach. Chociażby odżywki Joanny czy Organique :)

      Usuń
  6. Sporo tego :). Będę polowała na to octowe cudo z Jelenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak dużo :) Poluj, poluj, chętnie poczytam jak sprawdzi się u ciebie :)

      Usuń
  7. huhuh to poszalałaś sporo tego ;) gratuluje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne denko :) ja właśnie zaczynam swoją przygodę z tym kremem od Decubal ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezłego dna sięgnęłaś :P Mam ten balsam z Green Pharmacy do włosów, ale jeszcze nie przyszła jego kolej, ciekawe jak u mnie się sprawdzi :) Kurcze a tak czaiłam się na te produkty z Aussie, ale chyba dam sobie spokój.

    Zapraszam do siebie www.fanabellia.blogspot.com

    Pozdrawiam Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Aussie jedyne co mogę polecić (na razie) to odzywkę 3 minutową :)

      Usuń
  10. To się nazywa denko :)
    Będę polowała na pewno na ten szampon Jelenia :)
    A arganowy balsam do rąk posiadam i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie jest dla ciebie za mało nawilżający? Bo ja mam takie dni, że smaruję nim dłonie co chwilę i nadal są suche :(

      Usuń
  11. Monia to się tylko smarowała, tyle zużyła :D
    Dasz wiarę, że nic, oprócz gosha, którego szczerze polubiłam, nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżę i oblewam się tymi kosmetykami. I wklepuję :)

      Usuń
  12. Nie używałam niczego, ale naprawdę dużo zużyłaś! :) Moją uwagę zwrócił szampon z Białego Jelenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakoś wyszło :) Szampon polecam z całego serca :)

      Usuń
  13. to jest mało? :O ja nawet połowy tego nie zużyłam w 2 miesiące :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti bo masz mniejszą powierzchnię do wklepywania :]

      Usuń
  14. wow! Ale denko!

    pozdrawiam i zapraszam do udziału w moim rozdaniu:

    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/2013/09/rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  15. Szampony z Green Pharmacy mnie ciekawią. Muszę je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. gratuluję zużyć :) nie miałam żadnego z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  17. Spore denko :) Z tych wszystkich produktów to nie miałam żadnego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maska Pilomax w formie tubki ewidentnie nie służyła moim włosom. Kosmyki straciły blask i zaczęły przypominać dorodne siano... O dziwo, wersja w słoiczku spisuje się o niebo lepiej:)

    Lubię te miniaturowe peelingi Joanny. Doskonale usuwają martwy naskórek i przyjemnie pachną:)

    Widzę, że korzystałaś z dobrodziejstw korzennego żelu Alverde. Bardzo lubię jego świąteczny zapach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzenny to dobra nazwa, bo ta wiśnia strasznie myląca :)
      Jeśli chodzi o Pilomax to mam dokładnie to samo, tyle że u mnie matowe, tłuste strąki :(

      Usuń
  19. Ja ogolnie mało zużywam, jak patrzę na te denka to zastanawiam się, coby tu jeszcze posmarować :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale niezłe denko! :) Podziwiam..

    OdpowiedzUsuń
  21. jak zwykle zabijasz mnie ilością... ja po 1,5 mies. mam miej niż połowę...

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Atelier Cologne Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER Bell Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY Butter London byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior DKNY dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Foxy Paws Giorgio Armani Givenchy Glam Brush Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora It's Skin Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'OREAL PROFESSIONNEL L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene LIU JO Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro MAGA Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc NAILSINC Nars Naturalna pielegnacja Naturativ NCLA Nowości nspa NUDESTIX NUXE NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Rene Furterer Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia SUNEW Sylveco SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis WATERMARBLE Whats up Nails Wibo Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic