czwartek, 28 lutego 2013

Żel peelingujący firmy Joanna



Jestem uzależniona od peelingów, scrubów i innych zdzieraków. Po każdej takiej akcji oczyszczającej moje ciało i twarz wyglądają o niebo lepiej.
Do twarzy wolę ostatnio delikatniejsze preparaty, ale ciało nie oszczędzam, lubię ekstremalne drapaki. Tylko, że takie intensywne złuszczanie można wykonywać maksymalnie 2-3 razy w miesiącu. A może zamiast rzadziej a mocniej wybrać delikatniej ale częściej?
Obietnice producenta: peelingujący  żel pod prysznic Naturia o świeżym zapachu pozwala odprężyć i oczyścić ciało. Specjalnie opracowana receptura zawiera drobinki złuszczające martwe komórki naskórka i pozostawia skórę oczyszczoną, odświeżoną i miłą w dotyku. Naturalny ekstrakt z alg morskich  działa nawilżająco i pielęgnująco.
 - Wspaniałe rezultaty
 - Dokładnie oczyszczona i odświeżona skóra
 - Wygładzona i delikatna w dotyku
 - Przyjemnie pachnąca 

Cena: ok. 9 zł
Dostępne wersje: arbuz, zielona herbata, imbir, limonka.
Moja opinia: produkt jest idealny do codziennego używania. Drobinek jest sporo, ale nie podrażniają skóry. Producentowi udało się osiągnąć idealną gęstość dla kosmetyku tego typu, nie jest on ani za rzadki (nie spływa z dłoni), ani za gęsty (łatwo się go rozprowadza na skórze). Pachnie bardzo przyjemnie, ale dość delikatnie. Dla mnie to typowo morski zapach, nie utrzymuje się na skórze, znika zaraz po spłukaniu wodą. Peelingujące drobinki bardzo łatwo można spłukać, co też jest wielkim plusem, bo nie ma nic gorszego jak uwierające paprochy zaplątane gdzieś pod kolanami. Właściwości nawilżających nie zaobserwowałam. Wysuszenia skóry po kąpieli też nie. Lekkie ujędrnienie i poprawa kolorytu jest. 
Jednym słowem dobry peelingujący żel do codziennego użytku. 
Wady:
- mało ekstraktu z alg w składzie
- obecność wersenianu dwusodowego w składzie- może (ale nie musi) powodować podrażnienia
- zawiera niewielkie ilości DMDM Hydantoiny, która może się rozkładać do formaldehydu przy pH poniżej 3 i przy pH powyżej 8 a także w wysokiej temperaturze (raczej nietypowe warunki dla tradycyjnej kąpieli) 

Zalety:
- ładny zapach
- idealna konsystencja
- możliwość częstego stosowania
- nie podrażnia skóry
- nie wysusza
- pieni się i myje
- nie pozostawia tłustej warstwy, ale też nie nawilża skóry
Ocena: 5/5
Przedstawiony kosmetyk otrzymałam do testów od firmy Joanna. Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę. 
Planuję teraz zakup wersji limonkowej i z zieloną herbatą, zobaczymy czy też się sprawdzą.

środa, 27 lutego 2013

Lakier KIKO 360 Strawberry Pink


Kolejny różowy lakier w mojej kolekcji.
Recenzję tego samego lakieru możecie także poczytać u Elle.
Oglądając swatche w internecie (przed zakupem) spodziewałam się raczej zimnego różu, czegoś zbliżonego do fuksji, może nieco jaśniejszego - patrz opakowanie kremu do rąk Balea.
I jakie było moje zdziwienie, przy pierwszym maźnięciu lakierem po paznokciu. Koralowa malina?
Czy może malinowy koral? Może homar?Nie wiem jak nazwać ten kolor, czekam więc na sugestie :)
Nie wiem czy widać to na zdjęciu, ale lakier ma pewną domieszkę pomarańczu, przez co nie wydaje się tak bardzo zimny jak typowa fuksja.
Kolor zbliżony nieco do fiołka alpejskiego.
Nie jest to do końca mój odcień, ale polubiłam się z nim. Może dlatego, że ładnie się go nosi, wytarcia są mało widoczne i raczej nie odpryskuje. Ładnie wygląda już jedna warstwa, wtedy wygląda jak sorbet arbuzowy. Ale pełne krycie uzyskuję przy 2 warstwach i tyle mam na zdjęciach. Trwałość niezła - 3 dni bez odprysków, ale z wytartymi końcówkami, nawet na najkrótszym paznokciu.
Konsystencja i pyndzel typowy dla lakierów Kiko.
Czekam teraz na wasze określenie na taki kolor :)

wtorek, 26 lutego 2013

Golden Rose Jolly Jewels

Szał na lakiery Golden Rose ciągle trwa. I ja też nie oparłam się pokusie i kupiłam kilka sztuk.
 
Z bogatej kolekcji wybrałam tylko (albo aż) cztery lakiery: 101, 106, 109 i 115.
115
Podobno jest to kopia lakieru It's a Trap-eze! z China Glaze.
Niestety nie było mi dane zobaczyć go na żywo, więc nie wiem na ile oba te lakiery są do siebie podobne.
Lakier składa się z całej masy kolorowych kółeczek różnej wielkości zatopionych w mlecznej bazie.
Nakłada się go dość przyjemnie mimo raczej gęstej konsystencji. Krycie ma słabe, dobrze wygląda dopiero przy 3-4 warstwie, albo nałożony na biały lakier. Trwałość bardzo słaba - pierwsze odpryski pojawiły się tego samego dnia po pomalowaniu paznokci.
101
Kolejne flejksy w mojej kolekcji. Miałam go nie kupować, bo po co mi kolejny podobny lakier. Niestety rozsądek przegrał i wylądował w mojej torbie. I nie żałuję! Bo nie jest podobny do niczego, co już mam. Przede wszystkim ma bardzo dużo niebieskich drobinek, podczas gdy inne lakiery mają przewagę żółtych lub czerwonych drobin. Ładnie wygląda już przy jednej warstwie, ale na paznokciach mam 2 warstwy.
Ostre krawędzie flejksów nieco odstają, dlatego warto zatopić je w warstwie lakieru nawierzchniego.
Trwałość całkowicie zależy od tego, co dałyśmy jako bazę.
Tego zakupu trochę żałuję. Nie to, żeby był brzydki. Ale nakłada się fatalnie. Dziwnym trafem drobinki rozłażą się po całych dłoniach, co zresztą widać na zdjęciach. Tylko raz pokusiłam się o nałożenie go solo, bez bazy. To co widzicie na paznokciach to 4 warstwy lakieru wzmocnione warstwą Seche Vite. I odpryski pojawiły się po kilku godzinach. Wieczorem wystarczyło lekko podważyć paznokciem i lakier odskakiwał całymi płatami. W sumie to i lepiej, bo zmywa się koszmarnie. Dużo lepiej jest, gdy nałożymy jedną warstwę lakieru na lakier bazowy. Rekord to 3 dni bez odprysków, ale z mocno wytartym brokatem na końcówkach.
106
To chyba mój ulubieniec. I nie tylko mój, lubi go też moja córcia i często po niego sięga, gdy proszę ja, aby wybrała mi lakier, którym mam pomalować "paziurki".
Jest taki słodki i cukierkowy, paznokcie wyglądają jak pokryte różowym lukrem i obsypane kolorowa posypką. I jest taki uroczy, że jestem w stanie wybaczyć mu kiepską trwałość - niecałe 2 dni przy 2 warstwach lakieru i dzień z małym kawałkiem przy 3 warstwach. Muszę jeszcze wypróbować opcję z jedną warstwa na lakierze bazowym, może wytrzyma 3 dni?
109
A który lakier wam podoba się najbardziej? Może jeszcze któryś kolor warto kupić?

Olejki pod prysznic firmy Bielenda

Niejednokrotnie pisałam, że od kosmetyków do mycia ciała nie wymagam wiele. Mają ładnie pachnieć, nie kosztować majątek, nie wysuszać i nie podrażniać skóry. No i niestety muszą się pienić przynajmniej w minimalnym stopniu. Skład nie jest dla mnie aż tak bardzo istotny, bo:
a) myjadło ma kontakt ze skórą max kilka minut, czyli penetracja jest znikoma (dla porównania krem do twarzy wchłania się zaledwie w kilku procentach a kontakt ze skórą ma kilka godzin)
b) do pielęgnacji skóry służą oliwki, masła i inne kosmetyki, które nakładam po prysznicu.
Żel/płyn ma przede wszystkim myć. Bo co mi po żelu, który wprawdzie cudownie pachnie a i skład ma świetny (Alterra pomarańcza i wanilia) gdy samo mycie przypomina rozcieranie na skórze rzadkiego gluta, który na dodatek się nie pieni? Przy okazji spływa mi też z dłoni i większość produktu ląduje w wannie. Ja z usług tego pana zrezygnowałam już po trzecim prysznicu, bo czułam się ciągle niedomyta, za to moje pędzle są wyraźnie zadowolone. I dobrze!
Olejki pod prysznic albo się lubi, albo nienawidzi. Ja lubię przede wszystkim za zapach. bo wszystkie olejki jakie do tej pory używałam pachną obłędnie (kawowa Joanna czy olejek firmy Yves Rocher). 
Czy AMERYKA SPA Dwufazowy olejek do kąpieli i pod prysznic JAGODA ACAI & AWOKADO
firmy Bielenda oczarował mnie na tyle, żeby ponownie po niego sięgnąć?
Opis producenta: dwufazowy olejek do kąpieli i pod prysznic wykorzystuje niezwykłe właściwości roślin rytualnych Amazonii – zapewnia wyjątkową kąpiel w delikatnej śmietankowej pianie. Zawiera BIO OLEJEK PISTACJOWY – NATURALNE ŹRÓDŁO MŁODEJ SKÓRY
Pojemność: 400 g
Działanie: o piękno Twojej skóry zadbają JAGODA ACAI oraz AWOKADO – intensywnie wzmacniające i regenerujące skórę, wspierające ją w walce z procesami starzenia, oczyszczające organizm. Dzięki bogactwu witamin i minerałów te amazońskie owoce poprawią jędrność i sprężystość ciała, a Tobie przywrócą witalność.
Efekt: twoja skóra odzyska niezwykłą miękkość i właściwe nawilżenie; a ciało odpręży się po stresie i napięciu całego dnia. Świeży, egzotyczny i energetyzujący aromat olejku poprawia samopoczucie, pobudza i dodaje energii.
Stosowanie: wstrząsnąć do uzyskania jednolitej konsystencji, wlać pod strumień bieżącej wody, lub bezpośrednio na gąbkę podczas kąpieli pod prysznicem.
 skład
Moja opinia: tym którzy nie próbowali radze wypróbować choćby ze względu na zapach. Bo zapach jest niesamowity, orzeźwiający i jednocześnie lekko słodkawy. Wyczuwam trawę, cytrynę i nuty zapachowe, których nie mogę zidentyfikować. Zdecydowanie wole używać go pod prysznic, raz, że nie mam czasu na pławienie się w wannie, dwa, że w kąpieli nie pachnie tak intensywnie. Używany na myjce lub gąbce pieni się świetnie. Myje, ale bez podrażnienia i wysuszania skóry. Zapach utrzymuje się na skórze bardzo krótko, niestety :(
Na pewno kupię balsam o tym zapachu, jeśli kiedykolwiek się pojawi.
Wady: do szczęścia brakuje mi tylko balsamu do ciała o identycznej nucie zapachowej
Zalety:
- zapach
- duże opakowanie w przyzwoitej cenie
- dostępność
- nie wysusza skóry
- nie zauważyłam podrażnień
- zostawia na skórze lekki, nieklejący film 
Ocena: 5/5
Przedstawiony kosmetyk otrzymałam do testów od firmy Bielenda. Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę.
Ameryka oczarowała mnie na tyle, że postanowiłam wypróbować także Azję, czyli AZJA SPA Dwufazowy olejek do kąpieli i pod prysznic IMBIR & KARDAMON. Jak dla mnie jedyne co różni te dwa olejki to zapach. Żółta wersja zawiera BIO OLEJEK MAKADAMIA – NATURALNE ŹRÓDŁO JĘDRNEJ SKÓRY.
Działanie: o piękno Twojej skóry zadbają IMBIR i KARDAMON – znane z właściwości delikatnie rozgrzewających, przyspieszających przemianę materii, wspomagających spalanie tkanki tłuszczowej, oczyszczającej z toksyn.
Różnicy w działaniu nie zauważyłam, działania rozgrzewającego też nie. Zapachowo bardziej spodobała mi się Ameryka, ale mam jeszcze w planie zakup wersji piżmowo-jaśminowej i Ylang-Ylang & róża - obie pochodzą z kolekcji Afrodyzjak.

skład
I na zakończenie dodam: "Nie to jest dobre, co jest dobre, lecz to, co się nam podoba".
Jeszcze nie wynaleziono kosmetyku, który pasował by każdemu i jeszcze się nie urodził taki człowiek, któremu wszystko by pasowało. Taka życiowa mądrość spłynęła na mnie wieczorową porą :P

poniedziałek, 25 lutego 2013

China Glaze Metallic Metamorphosis

Nie wszystko złoto co się świeci i nie wszystko dobre, co się China Glaze nazywa.
Nie wiem czy pamiętacie kolekcję Chameleon firmy Wibo. Kolekcja Tranzitions to lakiery tego samego typu a dokładnie mówiąc zmieniające kolor pod wpływem topu i innych lakierów.
Nie wiem jak pozostałe lakiery z tej kolekcji, ale ten kolor mnie nie zachwycił. Liczyłam na większą zmianę koloru.
Kolor przed nałożeniem topu to metaliczna szarość, potraktowany topem zmienia się w ciemnoszary, bardziej kremowy niż metaliczny. I tyle! Dla mnie to chyba trochę za mało.
Pozostałe parametry, czyli krycie, konsystencja i trwałość w normie, czyli dwie warstwy wystarczą (i tyle mam na paznokciach), wysycha bardzo szybko, lakier nieco rzadszy od typowych chinek i trwałość niecałe 3 dni - nie odpryskuje, ale końcówki szybko się wycierają.
I cieszę się, że kupiłam tylko jeden lakier z tej kolekcji. Chyba miałam przeczucie, że się nie polubimy.
A wam się podoba?

czwartek, 21 lutego 2013

Essie Bachelorette

Jak już pisałam kilka razy nie przepadam za różem na paznokciach. Ale kilka różowych lakierów posiadam. Niektóre nawet lubię. I to właśnie jeden z tych lakierów.
Kolor w zależności od oświetlenia oscyluje między zimną fuksją a cieplejszą maliną. Wykończenie kremowe.
Mam wersję europejską, która charakteryzuje się szerokim pędzelkiem i nieco gęściejszą konsystencją.
 Krycie przyzwoite - na paznokciach mam 2 warstwy lakieru wzmocnione warstwą Seche Vite. I uważam, że tyle w zupełności wystarczy.
 Trwałość niezła, zazwyczaj 3-4 dni, chociaż raz wytrzymał mi 5 dni z lekko tylko wytartymi końcówkami.
A prawidłową odpowiedzią w konkursie były:
Gratuluję wygranej!
KamiluŚkaa wyślij mi swój adres na maila.

wtorek, 19 lutego 2013

Zapchajdziura

Dziś z braku czasu post zakupowo-współpracowy zwany przez niektórych zapchajdziurą.
 
Słynne lakiery Ebalay, stoją na półce i cieszą oko, ale jeszcze ich nie testowałam.
 Półfabrykaty do wyrobu biżuterii.
Ktoś się ucieszy ;)
 Koreańskie dobra
 Tak chwalony, że w końcu go kupiłam - korektor pod oczy Skin Food. Miłości raczej z tego nie będzie, bo i słabe krycie i bardzo ciężka konsystencja.
 Próbko BB-kremów
 Maska energetyzująca. Będzie i recenzja i zdjęcie w masce :)
 Próbaski koreańskich dobroci.
Rozpoczynam walkę z czarnymi kropkami na nosie i brodzie. Zobaczymy czy maska oczyszczająca i plasterki poradzą sobie z zanieczyszczeniami, czy nie.
 Kolejna maska oczyszczająca. Niepowtarzalne opakowanie - dorodny pomidor.
 Po tym specyfiku stopy mają być jak u małego dziecka. To się okaże.
 Nie moje cudo, kusi oko. Muszę wyżebrać próbkę od właścicielki.
 Nie, to nie cieniowanie. Tak wygląda jeden z termicznych lakierów. Dla mnie bomba :)
Pochwalę się też współpracą z firmą Orientana. 
I z firmą Decubal.
To tyle a ja uciekam.

poniedziałek, 18 lutego 2013

OPI On Her Majesty's Secret Service

 Z całej kolekcji inspirowanej filmami z Jamesem Bondem spodobały mi się tylko 2 lakiery: Golden Eye i On Her Majesty's Secret Service. Żółte i intensywne złoto wygląda na mnie odpustowo, więc ten lakier podziwiam tylko u innych. Do zakupu On Her Majesty's Secret Service podchodziłam trzy razy. Wydawał mi się bardzo podobny do jednego z lakierów z kolekcji Cosmic FX firmy Orly.
Dopiero gdy zobaczyłam go na żywo na paznokciach pani prowadzącej stoisko z lakierami Opi, zwariowałam na jego punkcie. I wydałam ostatnie 45 zł. Czy żałuję? NIE!
Lakier składa się z trylionów fioletowych, niebieskich i srebrnych drobinek zanurzonych w bazie. Trudno jest mi określić kolor samej bazy. Szary, niebieski czy może fioletowy? Prawdopodobnie jest to mieszanina tych wszystkich kolorów.
Nakłada się go przyjemnie, ma konsystencję typową dla glitterowych lakierów Opi, czyli średnio-gęstą.
Krycie ma słabe - za pierwszym razem nałożyłam na paznokcie 4 warstwy i ciągle widziałam prześwity na końcówkach (pod światło) - tą wersję widzicie na zdjęciach. Dużo szybszą i prostszą wersją jest nakładanie lakieru na lakier bazowy - czarny albo ciemnoszary. Wtedy wystarczy warstwa bazy i 2 warstwy lakieru.
Trwałość niezła jak na lakiery glitterowe - 3 dni z lekko wytartymi końcówkami. Zmywa się bezproblemowo. I jak wam się podoba? Czujecie się skuszone?
Przypominam też o ciągle trwającym konkursie - KLIK
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Atelier Cologne Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste baza BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER BECCA Bell Bell HypoAllergenic Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY Butter London byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior DKNY dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Jart Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE FEMININE CHUMMY Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Foxy Paws Giorgio Armani Givenchy Glam Brush GLAMGLOW Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora It's Skin Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST krem do rąk krem na noc KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'OREAL PROFESSIONNEL L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene LIU JO Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro MAGA Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay maseczki maski MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Mia Secret Mood Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUD MASK MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc NAILSINC Nars Naturalna pielegnacja Naturativ NCLA Nowości nspa NUDESTIX NUXE NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Regenerum Rene Furterer Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania rozświetlacz Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora serum SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode SKINFOOD Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia stylizacja włosów SUNEW Sylveco Synchrovit SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis VITA LIBERATA WATERMARBLE Whats up Nails Wibo wit. C Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic