Pewnie już macie dość postów o Beauty Forum, ale to moja co-półroczna tradycja, więc ograniczę się do absolutnego minimum. I od razu podziękuję Tamit i Diunay za zdjęcia.
Jako pierwsze jak zwykle stoisko OPI, już od rana oblężone przez dziki tłum lakieromaniaczek.
Takie oto cuda można wyczarować za pomocą zestawu Sheer Tints.
Kolekcja Brazil, już mam to co chciałam, więc przeszłam obojętnie obok wystawy.
Piękna kompozycja: różnokolorowe lakiery i ogniście żółte tulipany.
Potem stoisko Orly i wielki kosz wyprzedażowych lakierów po 15 zł/sztukę. Było w czym wybierać.
Stoisko Eclair.
Zabrakło czasu i do stoiska Cuccio nie dotarłam.
Flormar, niestety też nie dotarłam :(
Ale najbardziej żałuję, że nie zajrzałam na stoisko Paese, mimo iż na mojej liście zakupowej były piaski tej firmy. Następnym razem muszę przeznaczyć na zakupy 6 godzin a nie 4.
W Mollonie bardzo kusiła mnie seria Mirror, ale byłam dzielna, oparłam się pokusie i nie kupiłam.
A oto nasze nabytki. Nasze, czyli moje, Kamili i Pauliny.
Większość nie moja, niestety :(
Bo ja bardzo skromnie, tylko 1 lakier: Misss Conduct.
Trzy pierwsze buteleczki z kolekcji Natural pokazywałam już na wzornikach na fan page i na instagramie.
A to już nabytki Kamili i Pauliny.
Insta Dry od Sally Hansen u mnie się nie sprawdza, dlatego pokornie wróciłam do Seche Vite.
Kilka pilniczków, część kupiłam, część dostałam od miłego pana, który rozdawał je na wejściu do hali.
Pędzelki dla Kamili.
Czyżby konkurencja dla Organique? Naturalny i pięknie pachnący różami olejek do firmy Kanu i mydełko glicerynowe tej samej firmy.
Ale najwięcej czasy spędziłam na stoisku Arkana, gdzie przemiła pani Ola przebadała nam skórę (nie jest źle!) i odpowiadała na setki pytań. Dawno nie dowiedziałam się tylu ciekawych rzeczy.
A teraz chwila prywaty. Ten miesiąc mam bardzo ciężki, dopadło mnie zapalenie oskrzeli, tak więc blogowanie zeszło na dalszy plan. Niemniej obiecuje poprawę i zakasuję rękawy :)
A teraz chwila prywaty. Ten miesiąc mam bardzo ciężki, dopadło mnie zapalenie oskrzeli, tak więc blogowanie zeszło na dalszy plan. Niemniej obiecuje poprawę i zakasuję rękawy :)


























