czwartek, 24 września 2015

TRZY KOLORY ANNY: out of space, she's amazing, blue hypnosis


Dziś kolejna notka o trzech pięknych i niezwykle ciekawych lakierach. Tym razem na warsztat wzięłam lakiery strukturalne ANNY o wykończeniu imitującym błyszczący piasek: 481 out of space, 655 she's amazing i 694 blue hypnosis.


Na początek kilka słów o samej marce: ANNY to wyjątkowa jakość lakierów do paznokci i niezrównana paleta odcieni. We współpracy z doświadczonymi ekspertami w dziedzinie designu paznokci, marka ANNY rozwinęła zupełnie nową koncepcję stylu: łączy najmodniejsze, ulubione przez gwiazdy i projektantów kolory z awangardowym duchem sceny i amerykańskich stolic mody: Nowy Jork, Los Angeles i Miami! W pogoni za najnowszymi trendami Laurie, ambasadorkę marki ANNY, wspierają trend-ekspertka Ileana i ekspertka mody Claudia.


Ciemna nasycona wiśnia, czyli 481 out of space to kolor idealny przede wszystkim na jesień. Szczególnie dobrze wygląda na tle jasnej skóry. Aby pokryć równomiernie płytkę trzeba nałożyć 2-3 cienkie warstwy lakieru (lepiej więcej cienkich warstw niż mniej grubszych). Wysycha błyskawicznie. Do trwałości tez nie mogę się przyczepić, wytrzymał pełne 5 dni. Gdyby nie spory odrost prawdopodobnie dopiłabym do 7 dni. I jak tu nie kochać piaskowych lakierów?


Koralowo-pomarańczowo-złoty 655 she's amazing jest odcieniem, który często widzę na dłoniach mojej mamy, u mnie sporadycznie. Raczej unikam tak ciepłych odcieni, ale wykończenie jest tak ładne, że tym razem się złapałam. Paznokcie w kolorze zachodzącego słońca okraszone złotym pyłem zwracają uwagę, dlatego trzeba się przyłożyć do malowania. W tym wypadku wystarczyły dwie cienkie warstwy lakieru.



Ulubieńca zostawiłam na sam koniec - 694 blue hypnosis. To mój jedyny lakier w kolorze intensywnego błękitu o piaskowej strukturze. Zapewne dlatego tak mi się podoba i to po niego sięgam najczęściej. W niebieskiej bazie zatopiono jasnoniebieski brokat, nietypowe połączenie jak na lakier piaskowy. Do pełnego pokrycia wystarczyły mi 2 cienkie warstwy lakieru. Trwałość ok. 4 dni.
I jak wam się podobają takie kolory?
Przypominam także o trwającym konkursie w którym możecie wygrać zestawy miniatur lakierów Essie.


Zgłoszeń należy dokonywać pod postem --> KLIK.

wtorek, 22 września 2015

Moc cennych olejków, czyli AA Oil Infusion2


Wraz z nadejściem chłodniejszych dni zmieniły się potrzeby mojej skóry a tym samym jej pielęgnacja. A co najlepiej sprawdza się u mnie wiosna i jesienią? Olejki!
Dlatego dziś zapraszam was na notkę o bardzo ciekawej i co ważniejsze wyjątkowo skutecznej serii AA Oil Infusion2.
Linia AA Oil Infusion2 to zaawansowany program pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, oparty na działaniu szlachetnych olejków dopasowanych do potrzeb skóry w każdym wieku, również skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Luksusowe olejki: arganowy, marula, tsubaki i inca inchi, są wysoce biozgodne ze skórą, uzupełniają występujące w niej niedobory substancji budulcowych. Receptury wzbogacono o innowacyjny system podwójnej infuzji – Infusion2 System wzmacniający działanie preparatów.
Infusion2 System, to innowacyjne połączenie dwóch inteligentnych systemów mikrosfer biolipidowych: pierwszy – zwiększa skuteczność przenikania substancji przez powierzchniowe warstwy naskórka, drugi – wspomaga ich celowane rozmieszczanie i wykorzystanie w skórze. W efekcie substancje aktywne są skuteczniej przyswajane przez skórę, a działanie pielęgnacyjne zostaje wzmocnione.

Cała seria została podzielona na 3 kategorie wiekowe: 30+, 40+ i 50+, dlatego kierując się tym wybrałam dla siebie serię AA Oil Infusion2 30+.


AA Oil Infusion2 30+ Olejek do twarzy 
Cena: 28,99 zł/15 ml
Niezwykle lekki olejek pielęgnacyjny do twarzy AA Oil Infusion2 30+ to luksusowa kompozycja drogocennych olejków o działaniu odmładzającym. Są one bogatym źródłem składników odżywczych, witamin, antyoksydantów i mikroelementów. Formuła 100% oil z olejkami arganowym, marula i avocado, wzbogacona koenzymem Q10, doskonale nawilża i odżywia oraz opóźnia proces starzenia się. Z każdą kroplą skóra odzyskuje witalność i młodość. Dzień po dniu staje się gładsza i pełna blasku. 
  • Olejek marula, nazywany „złotą apteką”, pozyskiwany jest z nasion południowoafrykańskiego drzewa długowieczności. Jest niezwykle bogaty w naturalne antyoksydanty: witaminy C i E, polifenole oraz kwasy omega-9. Intensywnie wygładza i nawilża skórę oraz stymuluje jej odnowę. 
  • Olejek avocado, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, proteiny, aminokwasy i witaminy, dostarcza skórze substancji budulcowych i głęboko ją regeneruje. 
  • Olejek arganowy odżywia i wzmacnia naskórek oraz skutecznie reguluje stopień nawilżenia. 
  • Olejek jojoba nadaje skórze miękkość i elastyczność, przywracając właściwy poziom natłuszczenia.
  • Olejek ze słodkich migdałów nadaje skórze gładkość, zapobiega przeznaskórkowej utracie wody i łagodzi podrażnienia. 
Nie zawiera olejów mineralnych, parafiny, silikonów.
Niezwykle lekka formuła zapewnia szybkie wchłanianie i przyjemną aplikację.


Można używać go w następujący sposób:
- jako serum: nanieść 3-5 kropli na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Wmasować do wchłonięcia, a następnie nałożyć krem. 
- jako dodatek do kremu lub ulubionej maseczki: kilka kropli olejku wymieszać z porcją kremu lub maseczki i nałożyć na skórę. 
- jako maseczkę: nanieść 10-15 kropli olejku na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Po ok. 15 minutach zmyć lub usunąć nadmiar. 
- do masażu: używając kilku kropli olejku wykonać masaż skóry twarzy (ruchami okrężnymi ku górze) przez ok. 5 min. Masaż pobudza metabolizm i naturalne zdolności regeneracyjne skóry, poprawia mikrocyrkulację i dotlenia. Nadmiar olejku zmyć lub usunąć chusteczką. 
- można używać także do skórek i paznokci a także wzbogacać nim maski do włosów. 
 

Mam nadzieję, że po tej notce nawet te z was, którym cierpnie skóra na myśl o nakładaniu na twarz oleju, pobiegną do najbliższej drogerii po zakup tego cudownego specyfiku. I przekonają się do "płynnego złota" jakim niewątpliwie jest  olejek do twarzy 30+ Oil Infusion2.
Wystarczy spojrzeć na skład kosmetyku by wiedzieć, że producent nie karmi nas bajeczkami i nie obiecuje gruszek na wierzbie. Olejki, olejki i jeszcze raz olejki wzbogacone trójglicerydem, czyli tzw. tłustym emolientem. I właśnie dzięki temu staje się kosmetykiem bardzo uniwersalnym, którym można zastąpić wiele innych mazideł. Można stosować solo, ale nie tylko na twarz. Sprawdza się także na włosach czy paznokciach. Ma tak silne właściwości odbudowujące, ze wystarczy tydzień regularnego wcierania (kilka razy dziennie) w przesuszone dłonie i skórki by zauważyć ogromną poprawę. Można także dodawać go do ulubionego balsamu do ciała czy maski do włosów, by poprawić ich właściwości nawilżające i regenerujące.
Jeśli chodzi o sama twarz to najczęściej używam go z kwasem hialuronowym (wersja na dzień pod makijaż) a wieczorem pod krem na noc z tej samej serii. 
Jednym słowem to jeden z tych kosmetyków, które zabrałabym na bezludną wyspę!

 

 Zalety:
- higieniczne ale i eleganckie szklane opakowanie z dozownikiem w formie pipety
- uniwersalność zastosowania 
- zapach
- lekki i szybko wchłaniający się mimo mocno odżywczej formuły
- cena
- dostępność
- nie zapycha, nie powoduje podrażnień i nie uczula
- świetny skład
- intensywnie nawilża skórę bez przetłuszczania jej
- regularnie stosowany zmniejsza widoczność niewielkich zmarszczek
Wady: 
- jak dla mnie brak


AA Oil Infusion2 30+ to zaawansowany program pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, oparty na odmładzającym działaniu szlachetnych olejków - marula i arganowego oraz koenzymu Q10. Luksusowe olejki - wysoce biozgodne ze skórą, uzupełniają występujące w niej niedobory substancji budulcowych, jednocześnie pobudzając komórki do odzyskania młodzieńczej witalności. W efekcie skóra przechodzi prawdziwą metamorfozę - staje się gładka, nawilżona i pełna blasku. Receptury wzbogacono o innowacyjny system podwójnej infuzji - Infusion2 System wzmacniający działanie preparatów do codziennej pielęgnacji. 


AA Oil Infusion2 30+ Krem na dzień
Wygładzenie + Witalność
Cena: 27,99 zł/50 ml
  • Olejek marula, nazywany „złotą apteką”, pozyskiwany jest z nasion południowoafrykańskiego drzewa długowieczności. Jest niezwykle bogaty w naturalne antyoksydanty: witaminy C i E, polifenole oraz kwasy omega-9. Intensywnie wygładza       i nawilża skórę oraz stymuluje jej odnowę. 
  • Koenzym Q10 zapewnia skórze witalność i opóźnia procesy jej starzenia się.
  • Olejek arganowy odżywia i wzmacnia naskórek oraz skutecznie reguluje stopień nawilżenia. 
  • Filtry UVA / UVB chronią skórę przed procesem fotostarzenia.

Lekki, nawilżający i idealnie nadający się pod makijaż, ale tylko w przypadku skóry bez większych problemów z przetłuszczaniem się.  W moim przypadku sprawdził się jedynie wiosną, latem był za ciężki. Nie wiem jeszcze jak sprawdzi się zimą, ale wydaje mi się, że zimą z kolei może być za delikatny, nawet na dzień i z nieco bogatszym niż zazwyczaj podkładem i nie będzie w stanie ochronić skóry przed chłodem i wiatrem. Wchłania się bardzo szybko i nie zostawia na twarzy lekko tłustej warstwy, dlatego chętniej sięgam po niego w te dni, gdy się nie maluję. Lubię to uczucie komfortu i wyciszenia jakie pozostawia po aplikacji. Ale nie lubię tego, że nie dogaduje się z każdym podkładem.
Zalety: 
- lekki i szybko wchłaniający się
- nie zapycha i nie powoduje podrażnień
- koi skórę i delikatnie ją napina, ale bez uczucia ściągnięcia typowego dla kosmetyków ujędrniających
- sprawia, że zmiany naczynkowe są mniej widoczne
- pozostawia skórę miękką, przyjemnie gładką i nawilżoną
Wady:  
- trzeba uważać na szklany słoiczek, kilka razy wyślizgnął mi się z rąk, na szczęście się nie zbił
- za ciężki na upalne dni
- dla bardzo tłustej cery może być za odżywczy
- niektóre podkłady (Revlon Colorstay,  Revlon PhotoReady, Mac Prolongwear) nałożone na niego potrafiły się zwałkować.

 
AA Oil Infusion2 30+ Krem na noc
Wygładzenie + Odżywienie
Cena: 27,99 zł/50 ml
  • Olejek marula, nazywany „złotą apteką”, pozyskiwany jest z nasion południowoafrykańskiego drzewa długowieczności. Jest niezwykle bogaty w naturalne antyoksydanty: witaminy C i E, polifenole oraz kwasy omega-9. Intensywnie wygładza i nawilża skórę oraz stymuluje jej odnowę.
  • Koenzym Q10 zapewnia skórze witalność i opóźnia procesy jej starzenia się.
  • Olejek arganowy odżywia i wzmacnia naskórek oraz skutecznie reguluje stopień nawilżenia.
  • Mikrolipidowy system MLS zapewnia spoistość komórkową i wspomaga regenerację skóry.
Stosowanie: Nanieść codziennie wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy (omijając okolice oczu), szyi i dekoltu. W celu wzbogacenia formuły, do porcji kremu można dodać kilka kropli olejku pielęgnacyjnego z serii, wymieszać i nałożyć na skórę. 
 

Dużo bogatszy niż wersja na dzień, lecz mimo to bardziej przypadł mi do gustu. Prawdopodobnie dlatego, że wieczorem bardziej niż w ciągu dnia stawiam na odżywianie i walkę z pierwszymi zmarszczkami. W ciągu dnia wolę delikatniejsze, ale też zazwyczaj mniej odżywcze emulsje i żele, po których moja skóra tak się nie przetłuszcza. Najbardziej spektakularne efekty poprawy stanu skóry zauważyłam od kiedy stosuję go w duecie z olejkiem. Jeden z tych kremów po które będę sięgać niezależnie od pory roku. Mój patent na lato: wieczorny kompres ze schłodzonego w lodówce kremu. Rewelacyjnie koi po całym dniu spędzonym na słońcu.
Zalety: 
- wygładza, odżywia i nawilża skórę
- zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek
- lekko schłodzony łagodzi niewielkie podrażnienia po kąpielach  słonecznych
- nie zapycha i nie powoduje podrażnień
- intensywnie regeneruje skórę
- szybko rozprawia się z tzw. suchymi skórkami na twarzy 
Wady:  
- trzeba uważać na szklany słoiczek, bo lubi uciekać z rąk


AA Oil Infusion2 30+ Krem pod oczy
Nawilżenie + Redukcja zmarszczek 

Cena: 18,99 zł/15 ml
  • Olejek marula, nazywany „złotą apteką”, pozyskiwany jest z nasion południowoafrykańskiego drzewa długowieczności. Jest niezwykle bogaty w naturalne antyoksydanty: witaminy C i E, polifenole oraz kwasy omega-9. Intensywnie wygładza i nawilża skórę oraz stymuluje jej odnowę.
  • Koenzym Q10 zapewnia skórze witalność i opóźnia procesy jej starzenia się.
  • Olejek arganowy odżywia i wzmacnia naskórek oraz skutecznie reguluje stopień nawilżenia. 

Intensywnie nawilżający i odżywiający skórę pod oczami, zdecydowanie na noc. Dla mnie za tłusty by stosować go rano, ale osoby o suchej skórze bez problemu mogą używać zarówno rano jak i wieczorem.
Zalety: 
- nie podrażnia oczu
- bez zapachu
- wygodny aplikator z dziubkiem
- miękka tubka 
- idealny dla osób z przesuszoną skórą pod oczami
- wygładza i zmniejsza niewielkie zmarszczki pod oczami
Wady:  
- za ciężki by używać go rano pod makijaż


Przypominam o trwającym konkursie w którym możecie wygrać zestawy miniatur lakierów Essie.



Zgłoszeń należy dokonywać pod tym postem --> KLIK


wtorek, 15 września 2015

Kolekcja Essie Lato 2015 i konkurs - Jak zatrzymać lato?

Korzystając z nieco ładniejszej pogody i ostatnich dni kalendarzowego lata zapraszam was na letnią kolekcję lakierów Essie - ESSIE SUMMER 2015
Nadeszło lato. Czas się przygotować i być pret-a-surfer. Słoneczne pasemka, przewiewna sukienka i eleganckie sunset sneaks - to doskonały zestaw, by przemienić się w peach side babe. Czy dasz się porwać na private weekend do letniego domu? A może skusisz się na spacer po deptaku? Bez względu na to, co wybierzesz, skorzystaj z szansy, by dogodzić sobie z saltwater happy czy odrobiną chillato, zanim skończy się lato.


Nastał czas gorących kolorów. Uwolnij drzemiącą w tobie boginię morskich plaż za sprawą zachwycających odcieni lata. Zainspirowana letnią zabawą, której nie ma końca, ta nowa, świeża paleta zainspiruje cię. Kiedy temperatura rośnie, sięgasz po nowe stylizacje, eksperymentujesz z kolorami, zestawiasz je ze sobą i dobrze się przy tym bawisz. Najważniejsza jest swoboda! Potrzebujesz inspiracji? Kieruj się nad wodę i zanurz w słońcu. To właśnie na plażach można zobaczyć najmodniejsze stylizacje sezonu.

private weekend - mieniąca się biel
chillato - zmrożona kremowa pistacja
peach side babe - dojrzała w słońcu brzoskwinia
sunset sneaks - jaskrawa czerwień
saltwater happy - przesłodzony błękit oceanu
pret-a-surfer - głęboki morski błękit
 
Chillato (908) to tytułowy kolor kolekcji. Odcień bardzo ciekawy, wręcz unikatowy, dlatego wiele nieznajomych kobiet zaczepiało mnie z pytaniem co to jest. Te lody pistacjowe solo nie podbiły mojego serca. Za to przepięknie wyglądają w połączeniu z niebieskim. Dlatego pokusiłam o zdobienie - gradient w którym wykorzystałam: chillato (908), saltwater happy (911) i pret-a-surfer (912). Nieco trudny w obsłudze z powodu gęstej konsystencji. Trzeba nakładać go powoli i dokładnie. Pigmentacja bardzo dobra, na zdjęciu widzicie 2 warstwy lakieru.
Saltwater happy (911) to odcień oceanu dosłodzony kroplą różu. Domieszkę różu najłatwiej zauważyć na zdjęciach, na żywo nie jest aż tak widoczna. Alternatywa dla klasycznych nudziaków. Jest tak dyskretny i nie rzucający się w oczy, że śmiało można go nazwać kolorem korporacyjnym, Ma lżejsza konsystencję niż chillato i dzięki temu lepiej się go używa. Wystarczy 2 warstwy lakieru, by uzyskać perfekcyjne krycie.
Pret-a-surfer (912) to ten odcień mocnego błękitu, który niezmiennie kojarzy mi się ze słońcem i po który sięgam tylko i wyłącznie w lecie, ponieważ wymaga opalonej skóry. Na bladych i sinych z zimna dłoniach paznokciach wygląda brzydko. Ma idealną konsystencję, maluje się nim bezproblemowo a kolor jest tak głęboki, że powinna wystarczyć jedna warstwa lakieru. Drugą dorzuciłam bardziej z przyzwyczajenia niż z rzeczywistej potrzeby.
 
 


Brzoskwiniowy peach side babe (909) najmniej wpisuje się w mój klimat. Dużo bardziej podoba mi się w roli tła do czarnych, kwiatowych wzorów. Konsystencja identyczna jak w pret-a-surfer (912). 
Na zdjęciu mam dwie warstwy lakieru pokryte Seche Vite (lakier sam w sobie ma wykończenie mniej błyszczące niż pozostałe lakiery z kolekcji).
 
Gorąca, strażacka czerwień sunset sneaks (910) tu w marynarskiej wersji. Nie wiem czy wiecie, ale to zdobienie wygrało jedną z nagród w konkursie #essienanawakacjach.
Uwielbiam taki odcień ciepłej czerwieni lekko wpadającej w pomarańcz. Wygląda idealnie na paznokciach u stóp. Zachwyca mnie pod każdym względem: pigmentacji (1-2 warstwy), świetnej konsystencji, trwałości (prawie 2 tygodnie na paznokciach u stóp) oraz tym, że nie przebarwia paznokci.
 
Tak wygląda cała kolekcja na wzornikach. A pod spodem porównanie kolorów do odcieni z poprzednich kolekcji:
Cena Essie profesjonalne – ok. 45zł
Kolekcja lato 2015 dostępna jest także w formule hybrydowej essie.gel wyłącznie w salonach manicure.
Korzystając z okazji mam dla was po-wakacyjny konkurs TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA PUBLICZNYCH OBSERWATORÓW bloga:
Jak zatrzymać lato?
Najciekawszą wypowiedź nagrodzę tymi oto dwiema kosteczkami lakierów Essie.

Zgłoszeń należy dokonywać pod tym postem.

sobota, 12 września 2015

Too Faced Romantic Eye


Zaledwie kilka dni temu oficjalną premierę miała nowa marka od teraz dostępna w ofercie Sephora - Too Faced. Marka znana przede wszystkim z serduszkowych rozświetlaczy i różów, słynnej czekoladki, czyli palety z cieniami, które nie tylko wyglądają, ale też pachną czekoladą.
Dziś pokażę wam świetną, lecz nieco mniej znaną od Chocolate Bar paletę o nazwie idealnie oddającej jej wygląd - Too Faced Romantic Eye.


Z tego co widzę na stronie Sephora palety nie ma na razie w sprzedaży. Ale są pozostałe wersje z tej serii, czyli zestaw neutralnych brązów i beżów Natural Eyes Collection, nieco cukierkowy zestaw, ale niemniej uniwersalny Boudoir Eyes oraz zestaw matowych cieni Natural Matte. Z powyższych najbardziej interesuje mnie zestaw matów, ale poczekam cierpliwie aż pojawi się stacjonarnie.


Kilka słów o samej palecie. Too Faced Romantic Eye jest zestawem cieni dzięki któremu możemy stworzyć romantyczny makijaż, lekka wersję makijażu ślubnego oraz mocny makijaż wieczorowy. Wszystko zależy od naszej inwencji i od tego które kolory wybierzecie.
Opakowanie wykonano z trwałego i dość grubego, lecz mimo to lekkiego kartonu, dlatego jest idealne na podróż czy do kuferka makijażysty. Po czym rozpoznać kosmetyk z górnej półki? Po wykończeniu i perfekcyjnie dopieszczonych drobiazgach: piękne, mocne i funkcjonalne opakowanie, bardzo mocne zapięcie na magnes, wstążeczka ułatwiającą otwieranie kasetki a także kartonik zewnętrzny, który zabezpiecza paletę.


Bardzo podoba mi się kompozycja palety: mamy sześć małych kosteczek ciemniejszych odcieni, których używamy nieco mniej oraz trzy duże paski najjaśniejszych odcieni, których zazwyczaj zużywam najwięcej. Dlatego strasznie denerwuje mnie w niektórych paletach gdzie wielkość poszczególnych kolorów jest taka sama to, że jasne odcienie już świeca pustkami podczas gdy ciemne są zaledwie kilka razy maźnięte.


Przegląd kolorów:
  • Soulmates: lekko opalizująca na różowo perła , idealna do rozświetlenia łuku brwiowego, wewnętrznego kącika oka, ale także kości policzkowe. Kolor to lekko ciepły, bardzo jasny beż z bardzo drobnym złotym brokatem.
  • Kiss the Bride: takiego koloru szukałam od dawna, matowy, ale bardzo kremowy jasny róż, świetnie napigmentowany, rozjaśni nawet najciemniejsza powiekę. Idealny jako baza do romantycznego makijażu czy ślubnego. Nałożony na ruchomą powiekę i uzupełniony lekką kreską daje świetliste i wiosenne oko. Mój faworyt :)
  • Bouquet Toss: najsłabszy element palety. Matowa, lekko żółtawa biel (kość słoniowa), nieco kredowa, ale na szczęście nie pyląca się, zdecydowanie słabiej napigmentowana niż Kiss the Bride. Najczęściej używam jako bazę w celu podbicia koloru, ale sięgam po niego naprawdę rzadko.
  • I Do: kolejny ulubieniec. Piękna matowa szarość, złamana brązem, idealnie kremowa, świetnie blendująca się, tak uniwersalna, że można jej używać nawet jako cień do brwi.
  • Cut the Cake: perłowo-drobinkowe srebro z nuta brązu. Lubię nakładać go na roztarta, czarną kredkę.
  • Honeymoon: metaliczna, oliwkowo-złota zieleń, sięgam po nią gdy chcę mocniej podkreślić oko.
  • Un-Veil: kolejny idealnie kremowy mat, mocno nasycony, zimny brąz, wyjątkowo uniwersalny.
  • First Dance: ciemny, matowy, zimny fiolet. Podobnie jak Un-Veil bardzo kremowy, świetnie napigmentowany, praca z nim to czysta przyjemność.
  • Ever After: klasyczny, neutralny brąz z lekko złotym połyskiem. Fajny, ale na tyle powtarzalny, że chyba nie ma palety brązów z podobnym odcieniem.
szybka opcja codzienna: Bouquet Toss na całą górna powiekę, trochę Soulmates na łuk brwiowy i w wewnętrzny kącik oka plus dolna i górna linia rzęs podkreślona Honeymoon
Moja wersja romantycznego, dziennego makijażu czyli: załamanie powieki i zewnętrznego kącika cieniem podkreślone odcieniami First Dance i Un-Veil, Kiss the Bride nałożony na całą ruchomą powiekę, do tego Soulmates delikatnie wklepany polcem na środek powieki, nałożony pod brwi i w wewnętrznym kąciku oka
Nieco mocniejsze oko: załamanie powieki i zewnętrznego kącika cieniem podkreślone odcieniami First Dance, dolna i górna linia rzęs zaakcentowana Cut the Cake, I Do i Ever After, Kiss the Bride nałożony na ruchomą powiekę, Soulmates  pod brwi i w wewnętrznym kąciku oka
Na koniec jeszcze kilka zdjęć "całotwarzowych"


Zachęcam was do zaglądania na oficjalna stronę Too Faced i śledzenia nowości. Ja nie mogę się doczekać zmacania: Cocoa Contour (zestawu do konturowania składającego się z trzech odcieni bronzerów i jednego rozświetlacza), cukierkowej palety cieniu Sugar Pop, zestawu trzech pudrów rozświetlających Selfie Finish Powder oraz kolekcji Stardust by Vegas Nay.
A jakie są wasze typy oraz ulubione kosmetyki Too Faced?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Szukaj na tym blogu

Ładuję...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER Bell Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Giorgio Armani Givenchy Glam Brush Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc Nars Naturalna pielegnacja NCLA Nowości nspa NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia SUNEW Sylveco SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis WATERMARBLE Whats up Nails Wibo Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic