piątek, 19 czerwca 2015

POROZMAWIAJMY O URODZIE NAD MORZEM


Gdzie to lato chciałoby się powiedzieć patrząc za oko. Dlatego dziś aby poprawić nieco humor zapraszam was na relację z nadmorskiego spotkania blogerów - Secrets od Beauty Nad Morzem.
Dzięki Michałowi z Twoje Źródło Urody miałam po raz kolejny możliwość uczestniczenia w ciekawych warsztatach, wykładach, ale przede wszystkim mogłam poznać kilka nowych, niezwykle ciekawych osobowości świata blogosfery oraz rozkoszować się nadmorskim słońcem.


Ale od początku. To był piękny, majowy poranek. Wstałam skoro świt, spakowałam się i biegiem popędziłam na drugi koniec Warszawy (metro Młociny) gdzie umówiłam się z Sylwią i Magdą na wspólną podróż do Gdańska. Nie obyło się bez niespodzianek. Zabłądziliście kiedyś w metrze i pomyliliście kierunek jazdy? Ja tak :P
Tradycyjnie spóźniona, lecz mimo wszystko w dobrym nastroju dotarłam na miejsce spotkania z dziewczynami. I ruszyłyśmy!
Po drodze miałyśmy jeszcze kilka zabawnych przygód (kupić bilet w biletomacie na peronie w Gdańsku to nie lada wyczyn) ale w końcu udało się dojechać do słonecznej Jastrzębiej Góry.
Biolonica ugościła nas iście w królewskim stylu pozostawiając do naszej dyspozycji swój ośrodek - NATURA PARK przy ul. Rozewskiej 44. Fajne miejsce na kilkudniowy wypad całą rodziną.
Pierwszą atrakcją spotkania była prezentacja firmy Ilua i rozmowa z właścicielką i założycielką firmy - panią Magdą Aleksandrowicz. Kosmetyki Ilua mam na oku od pewnego czasu, dlatego chętnie dowiedziałam się czym są tzw. kosmetyki freszowe (inaczej zwane lodówkowymi) i jakie są założenia firmy.


Najwięcej atrakcji Michał zaplanował na sobotę. Dzięki marce Biolonica mogliśmy pobawić się w małego chemika i własnoręcznie ukręcić krem pod czujnym okiem pani Agnieszki Mędrek (główny technolog w firmie Biolonica) i pani Magdzie Zwolińskiej (prezes marki).

na zdjęciu Agwer i Ala co wcale nie ma kota
Dla zainteresowanych podaję recepturę kremu.


Potem przyszła kolej na firmę, którą znam bardziej z kosmetyków do pielęgnacji ciała niż od kolorowej strony - Verona Products Professional. Przyznam, że byłam mocno zdziwiona nie tylko bogatym asortymentem marki Ingrid, ale także wypatrzyłam kilka ciekawych produktów o których nie miałam pojęcia.


Warto przyjrzeć się ich bazom pod podkład: zielonej do cery naczynkowej, przezroczystej do cery odwodnionej i różowej wygładzającej skórę.


Wielokrotnie mówiłam o moim uzależnieniu od wosków i świeczek Yankee Candle. Dlatego tak bardzo ucieszyła mnie zabawa do jakiej zaprosiła nas Małgosia z Craft'n'Beauty.


Przez chwilę każdy z nas mógł poczuć się jak wielki kreator perfum i stworzyć własny, niepowtarzalny zapach w postaci pachnącego wosku. Albo skorzystać z gotowych kompozycji o przezabawnych niekiedy nazwach (Małpie Bąki). Bardzo żałuję, że nie możecie poczuć tego zapachu jaki unosił się w sali jeszcze przez kilka godzin po warsztatach.


Ale najwięcej radochy dostarczyły nam Ola i Ewa opiekujące się skandynawskimi markami Gosh i Lumene.


Już teraz wypatrujcie w ich szafach zestawu do podkreślania brwi i kolorowych tuszy do rzęs, bo mam przeczucie, że to będą hity tego lata.


Teraz o uwagę poproszę te wszystkie z was, które marzą o pięknych i długich paznokciach.
ELEGANT TOUCH to wygodne i szybkie rozwiązanie dla każdej z nas niezależnie od wieku. Łatwe do przyklejenia paznokcie w wielu kolorach, zdobione ćwiekami, cekinami oraz w szalone wzory bez problemu można nałożyć samodzielnie, wystarczy dobrać rozmiar, nakleić i gotowe. Wytrzymują minimum tydzień a zdejmuje się je łatwo i bezpiecznie - za pomocą zwykłej oliwki.


Nowość na naszym rynku - sztuczne rzęsy EYLURE. wiecie, że są to rzęsy, których używa Katy Perry?
Wykonano je z naturalnych ludzkich włosów, przez co są niezwykle lekkie. Pozwalają uzyskać efekt od delikatnego poprzez zalotny aż do dramatycznego. Wszystko zależy od tego jaki wariant wybierzecie. A do wyboru mamy kilkadziesiąt różnych modeli.

wieczorny spacer nad morzem

Przy tak dobrej zabawie czas upływał błyskawicznie, więc nawet nie wiem kiedy minęły 3 dni i trzeba było wracać do Warszawy.
Dziękuję wszystkim uczestnikom spotkania za świetną zabawę, Michałowi za wielki trud włożony w organizację i dopięcie wszystkiego na ostatni guziki, Marysi za całokształt oraz wszystkim sponsorom.


A ponieważ weekend zaraz się zaczyna biegnę szybko do domu pakować się. A już jutro kierunek --> Zakopane i Kraków!

wtorek, 16 czerwca 2015

Inny wymiar - Mac cienie Extra Dimension i konkurs


Niedawno pochwaliłam się na Instagramie moją (w dalszym ciągu tak uważam) skromną kolekcją cieni Mac Extra Dimension. Wpis bardzo na czasie, ponieważ w salonach Mac pojawiła się właśnie kolekcja In Extra Dimension. W kolekcji pojawiły się nie tylko nowe kolory, ale można też znaleźć niektóre kolory ze starszych kolekcji. W sumie 18 kolorów o tym niezwykłym żelowo-pudrowym wykończeniu.


Z ciekawości przeczytałam na stronie:
In Extra Dimension Eye Shadow – nowoczesna formuła hybrydowa opracowana przez M•A•C. Łączy gładkość kremu, łatwość rozprowadzania płynnego cienia i pudrowe wykończenie z długo utrzymującym się kolorem i pryzmatycznymi refleksach na powiekach. 
Kremowa, jedwabista, prawie płynna formuła mocno podkreśla oczy i nadaje im wspaniałego blasku. Efekt od przezroczystego, krystalicznego i jasnego po olśniewający metalik.


O ile dobrze pamiętam to najstarsze kolory, czyli Stolen Moment i Evening Grey pochodzą z 2012 roku,  A Natural Flirt pojawił się w 2014 roku w kolekcji Magnetic Nude, pozostałe kolory Silver Sun, Stylishly Merry i Ready to Party to prawdopodobnie nowe odcienie.


Wykończenie poszczególnych kolorów nieco się różni. Mamy tu klasyczny metalik Evening Grey, multichromowe, nieco mniej błyszczące, powiedziałabym, że bardziej perłowe niż metaliczne Silver Sun, A Natural Flirt, Ready to Party i Stylishly Merry oraz najmocniej napigmentowany a jednocześnie najmniej błyszczący Stolen Moment.


Na swoją potrzebę wykończenie to nazwałam żelowym. Bardzo podobne ma w swojej ofercie Kiko - Water Eyeshadow oraz Estee Lauder - Pure Color Gelee Powder Eyeshadow.


Na pewno nie są to produkty dla osób, które nie lubią odrobiny blasku. I nie wykonamy nimi każdego makijażu oka (delikatne nude odpada). Za to są niewątpliwie bardzo efektowne i mimo błyszczącego wykończenia trwałe.


Szczególnie trwałe okazują się być nałożone na mokro, np. w postaci kreski. Albo wklepane opuszkiem w powiekę potraktowaną dobra bazą albo kremową kredką. Abo cieniami Maybelline Color Tatoo. Albo ciemnym Paint Potem, który podbije nam kolor. Kolor nie traci na intensywności nawet przez 10 godzin. I co najważniejsze - błyszczące drobinki zostają tam gdzie ich miejsce - czyli na powiekach a nie na całej twarzy.


Nie do końca jestem zadowolona ze swatchy, dlatego po weekendzie postaram się dodać jeszcze jedno zdjęcie "na mokro". 
Silver Sun - multichrom, złocista, oliwkowa zieleń z brązową bazą delikatnie połyskująca na złoto i zielono niczym ogon syreny.
Evening Grey - klasyczne, niezbyt odkrywcze srebro, które ładnie ożywi wieczorowy makijaż a w ciągu dnia podkreśli oko w postaci delikatnej kreski na górnej powiece.
Stolen Moment - mój ulubieniec, dość ciemna oberżyna idąca czasami (na czarnej kredce) w kierunku ciemnej czerwieni.
Stylishly Merry - odkrycie tego miesiąca, fuksja delikatnie opalizująca na fioletowo.
Ready to Party - idealne uzupełnienie dla bardzo jasny róż z filetową poświatą, solo bardzo delikatny i słabo widoczny, nabiera mocy na ciemnej bazie.
A Natural Flirt - ciepły, złocisty beż dający efekt skóry muśniętej złotem, mieniący się brzoskwinia i różem


Ponieważ nie lubię się rozdrabniać do powyższego makijażu użyłam czterech z szóstki posiadanych kolorów: Stolen Moment, Stylishly Merry, Ready to Party, A Natural Flirt.
Oraz wszystkiego co widzicie na powyższym zdjęciu:
- Anastasia Beverly Hills Contour Kit
- Make Up Revolution paleta Essential Mattes
- kredka Mac Studio Chromatographic Pencil w kolorze NC15/NW20
- tusz Lumene Cloudberry Volume Serum Mascara
- Scandalips od Lily Lolo


Zdjęcie z tak niewielkiej odległości i w trybie makro nieco przeraża, dlatego proszę nie zwracać uwagi na przekrwione oczy i zmarszczki, tylko podziwiać kolor i opalizację cieni.


Tradycyjnie wyginałam się jak mogłam, byście cokolwiek zobaczyli na moich opadających powiekach. ciekawe, co myślą o mnie sąsiedzi, gdy obserwują moje wygłupy na balkonie :P
No i jak wygląda taki mocny róż na powiekach?


Okazało się, że dwa kolory mi się zdublowały, dlatego zapraszam was na konkurs w którym możecie wygrać dwa kolory cieni: intensywny fuksjo-fiolet STYLISHLY MERRY i ciekawą kameleonową zieleń SILVER SUN.


Zasady są jak zwykle niezwykle proste:

1) Zabawa jest tylko dla publicznych obserwatorów bloga (tylko blogger).
2) Należy zgłosić się pod tym postem w formularz podając odpowiednie dane (udostępnienie informacji o konkursie, polubienie FP Blog Moniszona nie są warunkami koniecznymi, ale będzie mi niezwykle miło, jeśli to zrobicie ).

1. Konkurs trwa od dziś, czyli 15.06.2015 i trwa dokładnie do północy 05.07.2015 
2. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone w ciągu tygodni. 
3. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
4. Sponsorem nagrody jestem ja i to ja wybieram zwycięzcę (odpowiedź która najbardziej mi się spodoba).
5. A pytanie do was: czy jest taki rodzaj, odmiana makijażu, która was zawsze ciekawiła, ale nigdy nie miałyście odwagi czy umiejętności, by się tak wymalować? Zdjęcia mile widziane, wystarczy podać link w opisie do zgłoszenia.

Zgłoszeń należy dokonywać w formularzu :

środa, 10 czerwca 2015

Nitrogen Pink - Zoya Charisma i wyniki konkursu


Po prawie dwumiesięcznej fascynacji matowymi lakierami wróciłam do mojego ulubionego wykończenia - błyszczącego jak tafla wody. Wiem, że moda na mat trwa nadal, dlatego pod pretekstem opublikowania (w końcu!) wyników konkursu chciałam pokazać wam najlepszy i najmniej problemowy mat jakim kiedykolwiek malowałam paznokcie - Zoya Charisma.


Charisma to odcień tzw. Barbie róż, na stronie polskiego dystrybutora opisany jako neonowy, fluorescencyjny, magentowy fiolet. W buteleczce wygląda na dużo jaśniejszy niż w rzeczywistości.
Lakier ten obala moja teorię, że matowe lakiery są trudne w obsłudze. Dwie warstwy, nałożone w pośpiechu i nie zawsze starannie wyglądają równie dobrze jak kremowy lakier pokryty topem matującym. Ale wysychają dużo, dużo szybciej. Świetnie sprawdza się do stemplowania (wzorek na serdecznym palcu), ale wymaga szybkiej i wprawnej ręki. Może delikatnie przebarwiać skórę podczas zmywania. Samych paznokci nie przebarwia. Jego jedyną wadą jest trwałość - 2 dni, ale dystrybutor uczciwie informuje o tym na stronie, więc nawet nie mam żalu. Nie odpryskuje, ale bardzo szybko wyciera się na końcówkach paznokci.


A teraz uwaga - wyniki konkursu. Naprawdę miło mnie zaskoczyłyście, dawno nie czytałam tylu ciekawych odpowiedzi.
Dlatego główna nagroda (2 pełnowymiarowe lakiery Essie) wędruje do :

Nutkowa
"Wiosna najbardziej kojarzy mi się z jaskrawymi i bardzo energicznymi barwami. Jeśli wiosna to na pewno zieleń, pomarańcz, wszelkie niebieskości, róże, fiolety- jednym słowem wszystkie ciepłe kolorki, które poprawiają mi humor. Na paznokciach wiosną zdecydowanie królują u mnie motywy kwiatowe, kolory wyraziste jak i te delikatne na zmianę. W szafie zaś wszystko zmieniam na kolorki bardziej ciepłe i wprawiające mnie w dobry nastrój."

Nagrodę pocieszenia postanowiłam przyznać:

Chelsea Lena
"Wiosna kojarzy mi się z zielenią traw i błękitem nieba, ale te kolory równie dobrze mogłabym przyporządkować do lata i to właśnie do niego bardziej pasują. Tak więc wiosna najbardziej kojarzy mi się z bielą - topniejącego śniegu, a zarazem przebiśniegami i łąkami pełnymi stokrotek."

Gdybym mogła obdarowałabym wszystkie z was, ale tak pokaźnych funduszy nie posiadam.
Ale znalazły się jeszcze dwa upominki - niespodzianki dla:

terii teresa f.
"Dla mnie wiosna to mój ukochany kolor zielony. Uwielbiam każdą zieleń, a wiosną wszystko zaczyna tętnić życiem i tej barwy nie brakuję. Jednak nie samą zielenią człowiek żyję, w tabunie barw, za moim ulubionym kolorem idzie cała paleta różnorodnych kolorów. Od błękitów, po róże, pomarańcze, fiolety i nie docenione żółte odcienie. Jest wiosna trzeba być wesołym i pełnym kolorów"

Paulina Nieznajoma, która zaskoczyła mnie wyborem koloru
" Wiosna kojarzy mi się z bielą. Białe są alby dzieci `przystępujących do komunii, białe są też chmury przez które przebijają się pierwsze wiosenne promienie słońca, oraz przebiśniegi czyli pierwsze kwiaty które wyrastając zwiastują wiosnę"

Dziewczyny proszę o kontakt mailowy lub na FB :)

środa, 3 czerwca 2015

Here comes the bride all dressed in white - Essie kolekcja ślubna 2015


Łącząc stare z nowym, pożyczone z niebieskim Essie prezentuje ślubną kolekcję, idealną na ten wyjątkowy dzień. Sześć odcieni stworzonych specjalnie po to, by podkreślić urodę Panny Młodej w najważniejszych chwilach jej życia: od zaręczyn, poprzez ślub aż do podróży poślubnej.


Kolekcja składa się z czterech delikatnych odcieni pastelowych róży, beżów i fioletu oraz dwóch intensywnych odcieni róży i czerwieni przeznaczonych specjalnie dla druhen.


Brides no grooms (896) to  dość intensywny, ale pasujący do każdego typu urody malinowy róż, happy wife happy life (895) to dość kontrowersyjny jak dla panny młodej odcień ciepłej, pomidorowej czerwieni. Na pewno sięgną po niego wszystkie przebojowe panny. A te mniej odważne pomalują nim paznokcie u stóp. Hubby for dessert (892) to przepiękny, liliowy róż o odcieniu mlecznego koktajlu z jeżyn i truskawek.


Tying the knotie ( 891) to przezroczysty, mleczny róż, brzoskwiniowy worth the wait (893) delikatnie opalizuje na fioletowo i różowo a brides to be (894) to klasyczny, ciepły beż o żelowym wykończeniu.


Trudno mi samej w to uwierzyć, ale nie pamiętam jakiego koloru miałam paznokcie w dniu swojego ślubu. Czas zatarł wspomnienia, na zdjęciach nie widzę dokładnie koloru. Ale z tego co pamiętam był to delikatny, mleczny róż. A mimo gdybym miała wybierać dziś postawiłabym na mocny akcent kolorystyczny, np. manicure w kolorze kontrastowym do wiązanki ślubnej. Coś takiego jak brides no grooms. Kolor zachwycił mnie idealną konsystencją i tym, że, wystarczyły 2 warstwy lakieru (tyle mam na zdjęciach).


Klasyczny karmelowy beż  brides to be przypadnie do gustu paniom,  które lubią tzw. french. Według mnie nadaj się idealnie do tego celu, głównie z powodu żelowego wykończenia i słabszej pigmentacji.


Do pełnego pokrycia płytki paznokcia tak, by nic nie prześwitywało potrzebujemy 3 warstw lakieru. I tyle mam na zdjęciach. A oprócz tego Seche Vite, by skrócić czas wysychania i pogłębić połysk.


Wiele osób narzekało na ten odcień, że słabo się nim maluje i pozostawia smugi. Może mam inny lakier, bo nic takiego nie zaobserwowałam. Malowało mi się nim łatwo, szybko i przyjemnie, smużenia nie zauważyłam. Całkiem trwały z niego kolega, wytrzymał bez uszczerbku 3 dni. Wytrzymałby może i dłużej, ale takie kolory to nie moja bajka, więc go zmyłam.


Brzoskwiniowy worth the wait ma specyficzne wykończenie, które jednym się podoba (mi!), innym nie, bo kojarzy się z perłowymi lakierami z lat 80-tych. Mimo pewnego podobieństwa do nieco tandetnej perły mu daleko.


Jest jednym z rzadszych lakierów Essie jakie mam w swojej kolekcji, ale mimo tego maluje się nim dobrze. Kolor można łatwo budować: od paznokci delikatnie muśniętych kolorem (1 warstwa) aż do pełnego pokrycia, czyli wersji, która widzicie na zdjęciach - 3 warstwy lakieru.


Poszczególne warstwy schną na tyle szybko, że nie musiałam sięgać po Seche Vite.
Użyłam go także do zdobienia na środkowym palcu. Wycieniowałam worth the wait płatki kwiatków na odbitym wcześniej wzorze.


 I na koniec porównanie kolorów do tych z poprzednich kolekcji.


Od mojego ślubu minęło już tyle czasu, że nie pamiętam jakiego koloru miałam paznokcie w tym dniu. Pamiętam na pewno, że u stóp była to intensywna czerwień. Ale gdybym dziś miała stanąć na ślubnym kobiercu na pewno wybrałabym brides no grooms. Z czystej przekory :D
A jaki byłby wasz wybór?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Atelier Cologne Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste baza BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER BECCA Bell Bell HypoAllergenic Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY Butter London byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior DKNY dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Jart Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE FEMININE CHUMMY Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Foxy Paws Giorgio Armani Givenchy Glam Brush GLAMGLOW Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora It's Skin Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST krem do rąk krem na noc KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'OREAL PROFESSIONNEL L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene LIU JO Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro MAGA Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay maseczki maski MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Mia Secret Mood Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUD MASK MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc NAILSINC Nars Naturalna pielegnacja Naturativ NCLA Nowości nspa NUDESTIX NUXE NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Regenerum Rene Furterer Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania rozświetlacz Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora serum SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode SKINFOOD Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia stylizacja włosów SUNEW Sylveco Synchrovit SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis VITA LIBERATA WATERMARBLE Whats up Nails Wibo wit. C Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic