piątek, 31 stycznia 2014

Golden Rose Galaxy


Dziś zapraszam was na notkę o kilku lakierach Golden Rose z kolekcji Galaxy a dokładnie o numerkach: 15, 18, 19, 21 i 23.

 
Z góry uprzedzam, że będzie bardzo dużo zdjęć a tekstu prawie wcale, bo jakie epopeje można pisać o lakierze? A żeby łatwiej zacznę od najmniejszego numerka jaki posiadam, czyli lakieru z numerem 15, czyli piaskowej czerni z różowym brokatem.


Wymaga minimum dwóch warstw, chociaż teraz gdy przeglądam zdjęcia chyba widzę jeszcze niewielkie prześwity.
Najtrwalszy z całej piątki - wytrzymuje 2 dni intensywnego sprzątania.


Zmywa się trudno, jak to lakier teksturowy. 
Na szczęście nie przebarwia paznokci i skóry.


Złoto-srebrno-fioletowa 18-tka o strukturze morskiego piasku jako pierwsza trafiła do mojej kolekcji.
I to dzięki niej mocniej zainteresowałam się kolekcją Galaxy.


Wystarczy jedna gruba warstwa, ale dzięki drugiej warstwie lakier zrobi się ciemniejszy i bardziej błyszczący.


Bardzo nietrwały, pełne 24 to w jego przypadku naprawdę dużo, bo potrafi odpaść całym płatem po kilku godzinach.


Złoto-srebrno- zielona 19-tka jest równie nietrwała co jej młodsza o rok siostra. I ten lakier najbardziej lubię w wersji błyszczącej - z topem (patrz środkowy palec).

 
Spokojnie wystarczą dwie warstwy lakieru.

 
Zmywa się gorzej niż 15 i bardzo trudno pozbyć się ze skóry grubego brokatu, podobnie jest z numerkiem 18.


Ulubieniec Anielki (co wcale mnie nie dziwi): różowo-złoto-srebrny piasek, bardzo przyjemny i dziewczęcy. A jego numer to 21.


Wygląda najpiękniej przy dwóch warstwach. Z trwałością nieco lepiej niż 18 czy 19, ale nadal słabo w porównaniu do innych znanych mi lakierów teksturowych, czyli góra 2 dni.


Zmywa się nieco lepiej jak 18 czy 19, ale różnica jest naprawdę niewielka.


I ostatni, tym razem mój ulubieniec na którego czekałam najdłużej - braki w sklepie GR. Złoto-niebiesko srebrny piasek o numerze 23.


Wydaje mi się, że wystarczy jedna warstwa lakieru - tyle mam na zdjęciach na małym i serdecznym palcu. Na wskazującym i środkowym mam dwie warstwy lakieru i jak dla mnie  drobinek jest za dużo, całość jest trochę przeładowana. Ale może się mylę.

 
Nosiłam go maksymalnie 2 dni, ale już po pierwszej nocy widziałam kilka odprysków na kciuku.
Na wzorniku małe porównanie kolorów, nałożyłam 2 warstwy każdego koloru.


Który podoba się wam najbardziej?

środa, 29 stycznia 2014

Klejnoty od Essie - kolekcja Encrusted Treasures


Kolekcja Encrusted Treasures bardzo odbiega od tych, które zazwyczaj serwuje nam marka Essie.
I po raz pierwszy są w niej lakiery o teksturowe.
Jestem ciekawa czy to taki jednorazowy skok w bok, czy może lakiery piaskowe wejdą do stałej kolekcji.
Cała kolekcja inspirowana jest szlachetnymi metalami i kamieniami. Po co zakładać biżuterię - wystarczy lakier przypominający wypolerowane srebro czy metaliczny hematyt.


Tak długo czekałam na lakiery z tej kolekcji, ale było warto, bo czyż nie są piękne?
I trochę żałuję, że zdecydowałam się tylko na 2 lakiery z tej kolekcji, niestety małż zabronił szaleństw zakupowych :(
A szczególnie On a Silver Platter, skradł moje serce jeszcze zanim zobaczyłam go na żywo.


Wygląda jak małe szafirki na złotym pyle.
Można go używać jako lakieru nawierzchniego, byle jasnego, na ciemnym już tak ładnie nie wygląda.
Można go też stosować solo i jak dla mnie jest to najlepsza opcja, bo już jedna warstwa daje rewelacyjny efekt a śmiem twierdzić że jedna warstwa wygląda lepiej niż 2.
Mimo sporych kropek (heksanów?) ma gładkie wykończenie, więc odpada lakier nawierzchni.


Więc jest to lakier idealny na szybkie malowanie, bo jedna warstwa wysycha w mgnieniu oka.
Trwałość też niezła - pierwsze odpryski pojawiły się trzeciego dnia i to na paznokciu z czarnym lakierem jako bazą (2 warstwy). Te z tylko jedną warstwą lakieru On a Silver Platter wyglądały dobrze jeszcze czwartego dnia, chociaż zauważyłam, że lakier jakby stracił swój blask.


Mówię od razu, że przy zmywaniu trzeba się namęczyć, bo te duże kropki trzymają się paznokcia jak szalone. Ale od czego są długie paznokcie - wystarczy podważyć i kropki odpadają.


 Jako drugi wybrałam intensywnie niebieski i  błyszczący Lots of Lux, czyli lakier o fakturze piasku.


Kolor jest piękny, wykończenie zresztą też, bo nie od dziś wiadomo, że lubię teksturowe lakiery.
Najlepiej wygląda przy dwóch warstwach lakieru i dokładnie tyle mam na zdjęciach.


Trwałość: 4 dni, zdjęcia robiłam trzeciego dnia i już widać spore ubytki na końcówkach. Ale odprysków brak.
Jak na lakier teksturowy zmywa się bardzo dobrze.


 Jeszcze ostatni rzut oka na wszystkie lakiery z tej kolekcji. Podoba się czy nie?


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Denko 2013


Wena mnie opuściła, ba jej poziom jest odwrotnie proporcjonalny do ilości zużytych kosmetyków. Może to przesilenie zimowe, albo zmęczenie organizmu? A może zwyczajne lenistwo?
Dziś zebrałam się w sobie i obiecałam sobie - zero Diablo zanim nie skończę pisać. No więc piszę, bo mam straszną ochotę pobiegać po Kąsających Piaskach :P


Dwa raczej słabe produkty: żel pod prysznic i szampon. Szampon może lepszy, bo przynajmniej ładnie pachnie - gruszką. Mango totalna porażka, nie wiem jak to możliwe, ale tester w sklepie pachniał bardzo przyjemnie, słodko i owocowo. A to co kupiłam śmierdzi!
Szampon Pat&Rub to tegoroczny hit kosmetyków do pielęgnacji dzieci - niebawem opiszę Top 5 kosmetyków dla dzieci i ten szampon jest na czele listy. POLECAM NIE TYLKO DZIECIOM!


Suche szampony to coś co powinno kupować się hurtowo:  jedno opakowanie w pracy, drugie na toaletce, trzecie w szafce na siłowni, mała wersja do torebki. Lubię bardzo a i mój zam chyba się do nich przekonał. John Frieda na pewno pojawi się ponownie w denku, może nie ma aż tylu wersji jak Batiste, za to mogę go dostać w pobliskim Rossmannie. I to jest jego jedyna przewaga nad Batiste.
Żele pod prysznic The Body Shop lubię i kupuję zawsze jak upoluję w promocyjnej cenie. A grapefruit to mój ulubieniec ♥ Zapach tak naturalny, że za każdym razem rozglądam się, czy gdzieś przy wannie nie leżą skórki tego owocu.


Płyn dwufazowy z Lirene opisywałam tu --> KLIK, mówiłam że jeszcze u mnie zagości? No i nie kłamałam :) Zdania o nim nie zmieniłam.
Krem do rąk Pat&Rub  mam w kilku wersjach zapachowych, tą dostałam na Igraszkach Kosmetycznych, resztę kupiłam sama. Naprawdę fajnie działają na zniszczone dłonie. Wersja hipoalergiczna ma tą przewagę nad pozostałymi, że można nią potraktować suche rączki kilkuletniego diablątka.


Krem pod oczy Yves Rocher rozczarował mnie na tyle mocno, że obraziłam się na firmę YR na kilka miesięcy. Nie wiem jak coś, co kosztuje kilkadziesiąt złotych w cenie regularnej może nagle zgęstnieć gdzieś w 1/3 opakowania i nie nawilżać ani trochę. Dużo lepiej działają kremy pod oczy z Flos-Leku a kosztują 5 razy mniej.
Mascara Allongeant firmy Gosh trafiła do Top Ten kosmetyków minionego roku i pisałam o niej tu --> KLIK.
YSL Touche Eclat lubię i czasami do niego wracam, chociaż nie jest to mój KWC. Dla mnie ma za małe krycie i moje fioletowe podoczne plamy przebijają się nawet przez 4 warstwy korektora.


Próbki najróżniejsze.


Balea niezmiennie na piedestale, to chyba 10 a może nawet 11 tubka a w zapasie mam 5. Jednym słowem - kupujcie jak macie dojście, bo warto! Kto nie czytał, to odsyłam go tu --> KLIK.
Odżywka marki John Frida nie uwiodła mnie na tyle mocno, bym kupiła ją samodzielnie.
Jest takim przyjemnie pachnącym średniaczkiem.
Argan Oil Premium Serum z Artego jak do tej pory to najlepsze serum na końcówki jakie miałam, wrócę do niego z podkulonym ogonem jak tylko wykończymy z Anielą obecne serum z Balei. Pisałam o nim tu --> KLIK.
Kulka LRP to klasyka gatunku, fajny dezodorant ale kupuję tylko w cenie promocyjnej.


Z odżywką kofeinową z Balei nie polubiłam się tak mocno jak z odżywką arganową, włosy nie są tak błyszczące i nie układają się tak dobrze.
Po odżywki firmy Joanna sięgam regularnie o tej też już chyba pisałam, niestety nie mogę odnaleźć posta.
Szampon kupiony na allegro zużyłam na czyszczenie pędzli, bo im przynajmniej nie zaszkodzi. Mnie swędziała po nim głowa :/


Szampon familijny Alverde - jak na coś czym teoretycznie mogą się myć dzieci to słaby skład. A i lubił wysuszyć mi skórę głowy. ODRADZAM!
Aussie szumnie wkroczyło na polskie salony, do tej pory znałam jedynie 3 minutowa maskę i nawet lubiłam. I niech tak pozostanie, bo i szampon i odżywka to przerost formy nad treścią a właściwie ceny nad zawartością.


Suchy szampon kupiony na szybko w Jaśminie nie sprawdził się, więc nie kupie ponownie.
Rzepową kurację wzmacniająca włosy (Joanna) niebawem powtórzę, bo przyjemnie łagodziła podrażnienia skalpu, ale czy ma jakiś wpływ na zmniejszenie wypadania włosów? Śmiem wątpić.
O Kallosie powiem tylko tyle, że wolę duże (opakowanie) :P


A ten badziew, znaczy się szampon przywiozłam z Bułgarii i bardzo tego żałuję, do dziś nie mogę się wyleczyć z podrażnienia skalpu jaki u mnie wywołał.
Bambino jaki jest wie każdy, więc nie będę się rozpisywać, część zużyła anielka, część poszła na pędzle.
Heenara nie dorównuje Sesie a na dodatek barwi wszystko na czerwono, lepiej uważać gdy macie ja na włosach.


Ulubione pianki do mycia rąk - oczywiście z Bath and Body Works.


Balsam z Joanny męczyłam bardzo długo. Dlaczego męczyłam? Bo mimo przyjemnej konsystencji i niezłego działania zupełnie nie mój zapach, nie lubię morsko-algowych i to niezmiennie od lat.
Balea wypuściła przyjemny produkt na upalne lato- lekki balsam o zapachu mięty i zielonej herbaty. Szkoda że to limitka i szkoda, że sięgnęłam po niego jesienią a nie latem bo naprawdę niesamowicie orzeźwia.
Decubal doczeka się kiedyś osobnego postu, dziś powiem tylko tyle, że POLECAM.


Z powyższych polecam tylko peeling Paloma, a już szczególnie odradzam żel Tołpa. Nie wiem co się stało, ale ze starej, gęstej i intensywnie pomarańczowej formuły pozostał tylko zapach. Ten rzadki i prawie bezbarwny kisiel możecie sobie odpuścić.


Bioderma to ulubiony micel, jestem mu wierna od lat (no nie temu konkretnemu, ale ogólnie micelom tej firmy) i to chyba najlepsza rekomendacja.
Micel z Farmony zmywa nieźle, ale dla moich oczu za agresywny. Za to buźka bardzo przyjemnie oczyszczona i bez lepkiego filmu.


Toniki firmy Avon polubiłam i kupiłam ponownie - ach te promocje! Używam miejscowo na wypryski.
O Kolastynie pisałam przy okazji innych miceli.
Po żel AA na pewno kiedyś sięgnę, bo dobrze oczyszcza skórę, ale jej nie wysusza i nie podrażnia.

 
Całkiem przyjemny krem antycellulitowy od AA i niebiańsko pachnący werbeną balsam od L'Occitane.
 
 
Nic ciekawego a już szczególnie odradzam eliksir Yves Rocher i krem Alverde z wyciągiem z pereł. Ten pierwszy wysuszył mi skórę zamiast ją nawilżyć a drugi zapchał tak potwornie, że do dzisiejszego dnia mam jeszcze jedną gulę na policzku. A co gorsza nie mam pojęcia który składnik mogę o to oskarżyć.




 
Myślę że ostatnich pozycji nie muszę opisywać, ale jeśli chcecie - dajcie znać w komentarzach pod postem co was jeszcze interesuje. A ja zmykam spać. A jutro albo o serii Galaxy z Golden Rose albo o dwóch klejnocikach z najnowszej kolekcji Essie. Co wolicie?

czwartek, 23 stycznia 2014

Make Up For Ever wiosenna kolekcja ARTY BLOSSOM

Już w marcu pojawi się nowa, wiosenna kolekcja marki MAKE UP FOR EVER.
Arty Blossom to oda do pięknej twarzy namalowanej akwarelami, nowoczesna wersja romantyzmu łącząca świeże świetliste kolory ze światem sztuki ilustracji.


Kolekcja ARTY BLOSSOM rozkwita jak wiosenny kwiat ukazując cała swą urodę.
Jest świeżym i delikatnym hymnem na cześć sztuki i natury.
"Paleta Arty Blossom jest manifestem sztuki" mówi Dany. Wykonałam wiele szkiców akwarelą by oddać spontanicznego ducha marki. Stworzyliśmy sześć nowych wyjątkowych kolorów cieni, zaprojektowanych tak by stworzyć półprzezroczyste efekty kolorystyczne. Nowe cienie mają mniej pigmentów, dzięki czemu są łatwiejsze w użyciu i idealnie łączą się ze sobą. Delikatna, świetlista konsystencja cieni rozświetla skórę i podkreśla wyjątkowość każdego z kolorów. ”
Formuła cieni wyjątkowo trwała i łatwa w aplikacji, idealnie stapiają się ze skórą , dzięki wyrafinowanej kombinacji pudrów sferycznych, mikro perełek i ultralekkich estrów. Delikatna kwiatowa paleta łączącą osiem orzeźwiających kolorów z czego sześć debiutuje po raz pierwszy.
CENA: 179 ZŁ


TWARZ
PODKŁAD FACE& BODY SKÓRA NICZYM AKSAMIT

Lekka i beztłuszczowa formuła podkładu w żelu zapewnia naturalny i świeży efekt makijażu.
CENA: 169 ZŁ

POLICZKI
SCULPTING BLUSH: SKÓRA PEŁNA BLASKU

Sekret promiennej cery kobiety Arty Blossom
Miękka i delikatna konsystencja różu zapewnia bezbłędną aplikacje, dzięki formule bogate w pigmenty rozświetlające.
Bezzapachowa i beztłuszczowa formuła idealna dla każdego rodzaju skóry.
CENA: 125 ZŁ

OCZY
AQUA EYES: MAGICZNY OŁÓWEK

Miękka, kremowa i bogata w pigmenty formuła zapewnia wyjątkowo łatwą aplikację.
Wodoodporna formuła zapewnia wyjątkowo trwały makijaż, a składniki nawilżające zapobiegają przesuszeniu powiek.
CENA:75 ZŁ

TUSZ SMOKY LASH :WYJĄTKOWA OBJĘTOŚĆ
Artystyczny wygląd pokreślony nienagannie podkreślonymi rzęsami, które intensyfikują spojrzenie. Tusz zapewnia trójwymiarowy efekt makijażu ( objętość, długość i podkręcenie). Formuła bogata w pigmenty oraz szczoteczka z z elastomeru zapewniają ekstremalną objętość rzęs. Dzięki spiralnemu układowi szczoteczki tusz powleka i rozdziela rzęsy pozostawiając je pogrubione i ekstremalnie wydłużone. Formuła wzbogacona o Bio‐Extender i D‐Panthenol działa ochronnie.
CENA:99 ZŁ

USTA
POMADKA ROUGE ARTIST NATURAL: POCAŁUNEK NATURY

Idealna dla kobiet, które poszukują wyjątkowego połysku i świeżości w makijażu ust. Formuła intensywnie nawilżająca dzięki zawartości oleju rycynowego i masła cupuacu.
CENA: 95 ZŁ

LAB SHINE: KONCENTRAT BLASKU
Dodaje spontanicznego blasku.
Nieklejącą konsystencja pełna delikatnych pigmentów odbijających światło.
CENA:89 ZŁ


ŚWIETLISTY, TRANSPARENTNY LOOK
Nakładaj kolory na twarz bawiąc się światłem, tak jak robili to malarze impresjoniści.
Delikatnie nałóż róż na policzek by podkreślić jego niewinność.
Fioletowa kreską zaakcentuj spojrzenie.
Makijaż idealnie koresponduje z delikatną fryzurą miękko otulającą twarz.

 PROPOZYCJE MAKIJAŻY WYKONANYCH PALETĄ ARTY BLOSSOM

SMOKY
1 ‐ Nałóż cień Gold Plum na środek górnej powieki przy pomocy pędzla 226P.
Ten sam cień nałóż wzdłuż dolnej linii rzęs.
2 ‐ Pędzlem 214P nałóż cień Metallic Copper nad załamaniem powieki i rozetrzyj cieniem
Gold Plum. Ten sam cień nałóż wzdłuż linii rzęs.
RADA: By zintensyfikować cień Gold Plum najpierw nałóż kredkę Aqua Eyes 11L.

WYRAFINOWANY
1 ‐ Nałóż cień Gold Plum na środek górnej powieki przy pomocy pędzla 226P.
2 ‐ Przy pomocy pędzla 214P, nałóż cień Gold Beige nad załamaniem powieki
i rozetrzyj cieniem Gold Plum.
3 ‐ Narysuj kręskę wzdłuż linii rzęs kredką Eyes 11L nadając oczom kształt migdała.

FAN SHAPE
1 ‐ Przy pomocy pędzla 226P, nałóż cień Pearly White w wewnętrznym kąciku górnej powieki.
2 ‐ Nałóż Apply Pearly Turquoise na środek górnej powieki tak,
by połączyć go z poprzednim cieniem.
3 ‐ Nałóż cień Gold Green w zewnętrznym kąciku i połącz z poprzednimi cieniami.
By intensywniej podkreślić kontrastowy makijaż, rzęsy pomaluj tuszem #06.

NATURALNY
1 ‐ Nałóż cień Fresh Pink na środek górnej powieki przy pomocy pędzla 226P.
2 ‐ Przy pomocy pędzla 214P, nałóż cień Fresh Peach nad załamaniem powieki
i rozetrzyj cieniem Fresh Pink.
3 ‐ Nałóż kredkę Aqua Eyes 11L wzdłuż linii rzęs.


Pełna oferta marki MAKE UP FOR EVER dostępna w MAKE UP FOR EVER BOUTIQUE przy ul.
Mokotowska 58, 00-534 Warszawa, tel: 22/487874.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER Bell Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Giorgio Armani Givenchy Glam Brush Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc Nars Naturalna pielegnacja NCLA Nowości nspa NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia SUNEW Sylveco SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis WATERMARBLE Whats up Nails Wibo Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic