piątek, 30 sierpnia 2013

Słoneczny duet - Color Club Sparkle and Soar i Daisy Does It

Piękny, energetyczny duet  z setu Take Wing.
Dojrzała cytryna i słodka pomarańcza okraszone tysiącem błyszczących iskierek.
Można używać jako lakiery nawierzchnie, ale solo też dają radę (3 warstwy).
Trwałości nie sprawdzałam, ale manicure wytrzymało 2 dni bez uszczerbku.

Ostatnie sierpniowe zakupy

Naprawdę malutkie i zdecydowanie przemyślane- wiadomo, koniec miesiąca i w portfelu pustki.
Kamila wypatrzyła w TKMaxxie ciekawe sety lakierów Color Club, dla mnie kupiła zestaw Take Wing, jeszcze dziś pokażę żółty i pomarańczowy lakier z tego zestawu. 
I dorzuciła od siebie "kilka" gratisów.
Przy okazji zapraszam do konkursu u Kamili, są do wygrania dwa zestawy kosmetyków - TU
Mój pierwszy od 8 lat zegarek. Może w końcu przestanę się spóźniać ? :P
Zmęczyło mnie sięganie po komórkę gdy chciałam dowiedzieć się, która godzina. Tej jest lekki ładny i póki co mnie nie uczula. Zamówiłam u znajomej konsultantki Avon.
Skorzystałam z weekendowej promocji w sklepie Hean - 10% zniżki na zakupy i gratisowy lakier.
 Nowość - bambusowy puder, jeszcze nie testowałam, ale wygląda przyzwoicie.
Dwa malutkie lakierki w rozmiarze idealnym do walizki (w końcu urlop!). Czerwony mam już na stopach.
I przepiękny  turkusowy gratis - zachwycam się nim od wczoraj i oczywiście od razu wylądował na pazurkach.
Wkłady cieniowe do paletek. Pasują idealnie do paletek Mac. Wybrałam na spróbowanie 2 kolory i dwie formuły: shine i matt.
Shine jest fajny, ale to matt mnie zachwycił. Jest niesamowicie miękki i kremowy.
W ten weekend kolejna promocja zachęciła mnie do zakupów w sklepie Hean - przy zakupie 3 wkładów cieni czwarty cień gratis. Ja skorzystałam, zamówiłam 6 wkładów, które zabiorę na urlop :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Cytrynowa świeżość od Pat&Rub

Wiele osób zapytanych o podstawowe kosmetyki w codziennej pielęgnacji odpowie: "żel pod prysznic, mydło, dezodorant, szampon do włosów czy odżywka". Ale ile z was codziennie nakłada balsam na skórę? Prawdopodobnie tyle nieliczne osoby i to z problemami skórnymi. A tak naprawdę nie ma skuteczniejszego lekarstwa niż codzienna porcja substancji nawilżających i natłuszczających.
Relaksujący balsam firmy Pat&Rub dostałam na czerwcowym spotkaniu blogerek organizowanym przez Anię i KasięI z miejsca zakochałam się w tym cytrynowo-trawiastym zapachu.
Cena regularna: 59 zł
Obietnice producenta: zadaniem linii Relaksującej jest pielęgnacja oraz błogi odpoczynek dla ciała i umysłu przy egzotycznym aromacie: trawy cytrynowej i kokosa.
Relaksujący Balsam do Ciała jest kosmetykiem naturalnym, który wygładza i super nawilża. Doskonały dla skóry suchej. Balsam zawiera substancje roślinne łagodzące podrażnienia, nawilżające i chroniące skórę przed wysuszeniem oraz naturalny filtr UV.
Olejek z trawy cytrynowej poprawia wygląd skóry: wygładza ją i oczyszcza. Hibiskus ujędrnia.
Balsam do Ciała pachnie relaksująco kokosem i trawą cytrynową, błyskawicznie się wchłania, zostawia skórę piękną, dobrze nawilżoną i pachnącą.
Skład:
masło shea* – nawilża i zmiękcza skórę
olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
masło kakaowe*– uelastycznia i koi podrażnienia
olejek z trawy cytrynowej  – odświeża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza,  oczyszcza
ekstrakt z zielonej herbaty* – działa przeciwzapalnie, zwalcza wolne rodniki
betaina roślinna* – nawilża
kwas hialuronowy – nawilża i chroni
naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
ekstrakt z hibiskusa* – ujędrnia
inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*

*surowce naturalne z certyfikatem ekologicznym
Moja opinia: bardzo udany balsam na lato i nie mówię tylko o kompozycji zapachowej. Zapach trawy cytrynowej jest bardzo przyjemny i odświeżający i w niczym nie przypomina zapachu łazienkowych detergentów, zapachu kokosa nie wyczuwam (nie płaczę z tego powodu). Co do opakowania mam mieszane uczucia, bo z jednej strony podoba mi się dozownik w postaci pompki a z drugiej strony z takiego opakowania trudno wydobyć resztek balsamu. Trzeba będzie się solidnie napracować, aby przeciąć opakowanie :)
Jeśli chodzi o konsystencję, tłustość, wchłanianie i nawilżanie skóry to jest moim letnim ideałem. Dzięki lekkiej konsystencji (ale nie rzadkiej!) wchłania się szybko bez uczucia lepkości na skórze. I nawilża ją naprawdę na wiele godzin. W kwestii ujędrniania nie potrafię się wypowiedzieć, bo stosuję go tylko na ramiona i łydki a tu póki co (tfu, tfu) tragedii nie ma.
Cena podstawowa nieco przeraża, ale na stronie Pat&Rub tak często są różnego rodzaju akcje promocyjne, że na pewno można upolować coś w rozsądnej cenie.
Dla kogo:
- dla osób lubiących kosmetyki naturalne
- dla wielbicieli zapachu trawy cytrynowej
- dla łowców okazji cenowych

wtorek, 27 sierpnia 2013

Przydymione paznokcie - Dance Legend Termoglitter 180

Cieniowane paznokcie nigdy nie były tak proste do zrobienia, wystarczy sięgnąć po termiczny lakier z zatopionym brokatem firmy Dance Legend.
Aby osiągnąć efekt przydymionych paznokci trzeba użyć 3 lakierów: cielistego, czarnego i brokatowego topu. Albo uśmiechnąć się ładnie do dziewczyn robiących zbiorowe zamówienie i sprawić sobie Termo Shine firmy Dance Legend. A naprawdę warto. Mimo iż 1 lakier kosztuje 13$.
Lakiery termiczne zazwyczaj najlepiej wyglądają na długich paznokciach, ale w przypadku lakierów DL nawet krótkie paznokcie samoistnie cieniują się od połowy płytki. Mam jeden paznokieć niewiele dłuższy niż opuszek i jest efekt zmiany koloru (zdjęcia nie ma, bo jeszcze nie opanowałam obsługi aparatu lewą ręką).
Dla niewtajemniczonych: w niskiej temperaturze lakier jest czarny, pod wpływem ciepła jaśnieje do cielistego beżu . Obsługa jest bardzo prosta i szybka, bo maluje się nim wygodnie (mimo sporego pędzelka) a pełne krycie zapewniają już 2 warstwy lakieru.
Trwałość znośna, przy czym bardzo szybko widoczne są wytarcia na końcówkach - mocno odcinają się od czerni. Dziś mija trzeci dzień a lakier nadal wygląda przyzwoicie. Tyle mi wystarczy :)
Nie mogę się doczekać kolejnych zakupów, bo marzy mi się termo-glitter czerwono-czarny, czyli numerek 181.
A co wy o nim myślicie? Ładny, czy może jednak szkoda kasy?

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Zabielany barszczyk - Kiko 317 Dark Antique Pink

Po fazie na zielenie przyszła faza na różne odcienie fioletu. Dziś coś co nie jest ani fioletem ani różem. Wygląda dokładnie jak zabielany barszcz czerwony. A taka jedna narobiła mi ostatnio smaka na prawdziwy, domowy barszczyk.
W tym miejscu trochę po przynudzam, czyli znowu pozachwycam się konsystencją, pędzelkiem i tym jak dobrze mi się nim maluje :P No i mocnym kolorem (2 warstwy). Trwałość niezła (niecałe 3 dni), niestety delikatnie przebarwia skórę podczas zmywania.
Zdobienie zrobiłam za pomocą taśmy ozdobnej, niestety nie pamiętam co to za różowy lakier, ale obstawiam Kiko albo Essie - dużo pomogło, no nie?
A przy okazji zapraszam na aktualizację mojej kolekcji lakierów Kiko - TU.
Niebawem zakładka powiększy się o mój zbiór lakierów Essie, jestem właśnie w trakcie obrabiania zdjęć.

sobota, 24 sierpnia 2013

Essie Using My Maiden Name - poniekąd używam :P

Piękny fiolet ze ślubnej kolekcji Essie, dla mnie średnio nadający się na manicure dla panny młodej, ale ja się podobno nie znam.
Kolorek śliczniutki, jak pole lawendy. Uwielbiam fiolety  i pewnie dlatego nikogo nie zdziwi gdy napiszę, że kupiłam ślubny set Essie tylko dla tego jednego koloru.
Kolor mocny i nasycony, dwuwarstwowiec, samo malowanie nieco utrudnia mały pędzelek (jak to w miniaturkach), ale już konsystencja jest taka jak lubię.
Wytrzymał 3 dni bez odprysków i wytarć, nie jest to wielki wyczyn, ale tyle mi wystarczy :)
Pozostałe kolory z setu są tak beznadziejne, że raczej nie będę o nich pisać.
I chętnie się ich pozbędę za rozsądną cenę.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zapomniana zieleń - KIKO 391 Grass Green

Pamiętacie gdy szukałam trawiastej zieleni? Szukałam i znalazłam! A gdzie - na dnie pudełka z lakierami, kupiony w zeszłym roku i porzucony z tyłu za innymi mniej ciekawymi lakierami. I właśnie dlatego co jakiś czas robię porządki w lakierach.
Intensywna, głęboka, trawiasta zieleń o kremowym wykończeniu, tego szukałam prawie 3 miesiące. I ta jest idealna pod każdym względem i mówię to nie tylko dlatego, że to jeden z moich ulubionych lakierów. Rozprowadza się i wygląda na paznokciach bajecznie, co zresztą widać na zdjęciach.
Bardzo mocno napigmentowany, krycie ma pomiędzy jedną a dwoma warstwami. Dlatego tak ładnie wygląda przy wszelkich gradientach. Trwałość różna, ale 3 dni spokojnie wytrzymuje. I nie przebarwia paznokci
Nie wiem czy podzielacie moje zachwyty, ale tu z żabami wygląda słodko (stemple).

Praca dyplomowa

Jak zwykle z lekkim poślizgiem, tak na oko prawie dwumiesięcznym :P
Dyplom już w kieszeni, trzeba się więc pochwalić za co ten dyplom dostałam.
Na zdjęciu piękna Dominika w stylizacji "na paryżankę". Makijaż, fryzura i stylizacja to moje dzieło. Zdjęcia robiłam ja a że ludzi nie umiem fotografować, to wyszło co wyszło. Nawet najlepsze modelka nie podoła, gdy fotograf pierdoła :P
Marynarkę podkradłam mężowi, skróciłam tylko rękawy. Spódnica (mocno zwężona!) i botki pochodzą z mojej szafy. Biżuteria to własność Dominiki.
 I jak wam się podoba?

środa, 21 sierpnia 2013

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Essie Play Date

Taki mały przerywnik między jednym zielonym lakierem a drugim, czyli fioletowy słodziak od Essie.
To był jeden z tych spontanicznych zakupów, promocja w Hebe i żal było nie skorzystać. A że nie było nic ciekawszego to chwyciłam pierwszy lepszy kolor, jakiego nie miałam jeszcze w kolekcji. I znowu sprawdza się moja teoria, że najlepsze są te lakiery kupione w ciemno, czyli bez wcześniejszego oglądania swatchy w internecie, bo po oglądaniu nastawiam się na konkretny odcień a potem zonk. A tak miałam przyjemną niespodziankę.
Bardzo mocny kolor, ale do jednowarstwowca nieco mu brakuje. To co widzicie na paznokciach to 2 warstwy lakieru plus Seche Vite. Konsystencja i pędzelek są typowe dla Essie, więc nie będę się rozpisywać na ten temat. Trwałość nieco rozczarowuje, bo wytarcia na końcówkach pojawiają się już pod koniec dnia, nawet gdy paznokcie maluję na tzw. zakładkę. I tylko dlatego lakier nie noszę dłużej niż 2 dni.
Żeby nie było smutno dorzuciłam mu trochę błyskotek od Essence. I chyba w takiej wersji podoba mi się najbardziej.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Przepiękna zieleń od Hean - Wedding Garden 545

Tą piękną, trawiastą zieleń dostałam od Klaudii z Kosmetycznego Remedium przy okazji bardzo udanej wymianki. I chociaż kolor jest piękny, musiał swoje odczekać zanim zagościł na moich paznokciach.
Kolor wygląda dokładnie jak na zdjęciach, czyli jak dla mnie trawa, taka z gatunku ostrych, którymi można się skaleczyć. Kolor bardzo mocny, wystarczą dwie warstwy by uzyskać maksymalne pokrycie płytki.
Zaskoczył mnie swoja trwałością, bo spodziewałam się góra 2 dni. A wytrzymał prawie 4 dni. Bardzo dobrze jak na lakier w tej grupie cenowej. Mam wrażenie że lekko przebarwia płytkę, ale nie jestem pewna czy to on, czy Orly Green Apple, bo lekko zielony odcień zauważyłam po zmyciu pewnego zdobienia z wykorzystaniem obu lakierów. Do manicure ze zdjęć użyłam bazy (przebarwień nie było), więc nie mogę jednoznacznie stwierdzić czy przebarwia, czy nie.
Mimo pięknego koloru po lakier sięgam najczęściej przy okazji zdobień. Świetnie nadaje się do cieniowania, bo jest dość rzadki i dla mnie, wielbicielki gęstych lakierów, za rzadki, aby używać go solo. I pędzelek niestety z gatunku tych przeze mnie nielubianych.
Ale to nie przeszkadza przy cieniowaniu, więc niebawem pokażę zdobienie z jego udziałem. A dawno nie było gradientu :)

środa, 14 sierpnia 2013

Idealia BB Creme Vichy czyli dlaczego nie lubię europejskich BB kremów

Szał na kremy BB trwa, chyba nie ma już firmy, która nie wypuściła na rynek specyfiku o szumnej nazwie BB Cream. To mazidło firmy Vichy dostałam podczas blogerskiego spotkania zorganizowanego przez Anię i Magdę. Troszkę poczytałam o nim na internecie i już myślałam, że znalazłam coś, co zastąpi mi SKIN79 Gold Plus, który wyjątkowo mi podpasował. No ale niestety...
Cena: ok. 75 zł
Opis producenta: 1 krem, 6 korzyści. Aby poprawić jakość skóry i nadać idealny koloryt, nawet skóry wrażliwej: natychmiastowo rozświetla, nawilża przez 24h, wygładza zmarszczki, ujednolica strukturę skóry, redukuje przebarwienia, chroni przed UVB (SPF25)/UVA (PA+++).
NNOWACJA: TECHNOLOGIA "ANTI-GREY" aby z każdym dniem rozświetlić skórę, poprawić jakość skóry i nadać idealny świeży koloryt:                                                                           
- Kombucza rozświetla skórę warstwa po warstwie                                                              
- Mineralne pigmenty korygują koloryt skóry                                                   
- Silny system filtrów chroni przed promieniowaniem UV
Moja opinia: szybki rzut oka na skład i już wiem o co chodzi - dużo filtrów, gliceryna i lekkie emolienty. Czyli jak dla mnie typowy lekki filtr na lato, taki do nakładania pod podkład a nie go zastępujący. Obiecanych właściwości poprawiających koloryt skóry nie zauważyłam, no chyba że chodziło o połysk, taki iście dyskotekowy. Sam w sobie nie kryje wcale, nie radzi sobie nawet z najdrobniejszym przebarwieniem (naczynka i białe plamki), co dokładnie widać na zdjęciach. Strona twarzy, którą potraktowałam kremem niczym nie różni od skóry solo a czoło i nos wyglądają nawet gorzej, bo mocno się błyszczą. Ale wystarczy już niewielka ilość podkładu mineralnego a zaczyna to lepiej wyglądać. A z minerałami ten Bebik bardzo się lubi, dużo bardziej niż z kremowym podkładem, bo minerały ładnie się na nim układają i nawet skóra tak szybko się nie świeci. Za to solo dla mnie porażka, błysk nie tylko nie znika po wchłonięciu, ale wzmacnia się z godziny na godzinę i już po kilku godzinach od aplikacji muszę umyć twarz, bo mam wrażenie że całe czoło i nos mam pokryte tłuszczem. Na plus jest to, że nie bieli twarzy jak tradycyjny filtr, szybko się wchłania, przyjemnie pachnie i nie zapycha skóry. Jeśli chodzi o obiecywaną przez producenta redukcję przebarwień (pajączków) to jest w tym trochę prawdy. Wprawdzie krem nie posiada substancji wzmacniających ścianki naczyń krwionośnych, ale zawiera komplet filtrów (SPF 25), czyli chroni skórę przed promieniowaniem UVA i UVB. A każdy kto ma skórę naczynkową wie, jak wygląda twarz po kilkunastu minutach pobytu na słońcu bez zabezpieczenia. A kto nie wie, niech przyjrzy się dokładnie jak wygląda moje czoło - rano rozwieszałam pranie na balkonie w pełnym słońcu :(
Dla kogo:
- dla osób o suchej i bardzo ładnej cerze bez przebarwień
- jako lekki filtr pod podkład
Jednym słowem: u mnie spisuje się bardzo dobrze jako lekki , szybko wchłaniający się filtr pod podkład i tak go używam. Mam za dużo przebarwień i za tłustą skórę aby używać go solo, ale jeśli tylko producent pójdzie po rozum do głowy i poprawi krycie (znacznie!) na pewno go kupię.
Jako lekki krem na dzień z filtrem spisuje się nieźle, ale nazywanie go BB kremem to dla mnie lekka przesada, bo krycie ma zerowe i nie przykryje nawet najmniejszej niedoskonałości.
A wy co o nim sądzicie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 100 najlepszych blogów urodowych

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Szukaj na tym blogu

Ładuję...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA Adidas Akademia Makijażu allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego ASIAN BOX Astor Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTYBLENDER Bell Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolaven Biolonica BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Bourjois BRONZER BRWI Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY byly depil Catrice CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior dłonie Douglas Dr Irena Eris Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Elancyl Elf Eos Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Faberlic Farmona FAVE Fennel FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Giorgio Armani Givenchy Glam Brush Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS human+kind Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid INNE Insight Isadora Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene Llarowe Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻE MALU WILZ MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay MATRIX Max Factor Maybelline MdU MELLI CARE Meow Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc Nars Naturalna pielegnacja NCLA Nowości nspa NYX OBAGI Oczy ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OILAN Olay Olejek Opi Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Revitalash Revlon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania Róże Ruby Wing SCARSILC Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY Skincode Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia SUNEW Sylveco SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis WATERMARBLE Whats up Nails Wibo Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic